Rozmowa z wokalistką zespołu Analog. Monika Wierzbicka opowiada o swojej dotychczasowej karierze, planach zespołu oraz wpływie otoczenia na jej twórczość.
Krzysiek Jamiński: W ubiegłym roku wydaliście swój debiutancki album, dlaczego musieliśmy na niego tak długo czekać?
Monika Wierzbicka [wokalista zespołu Analog]: Album analogiA był już gotowy ponad rok temu. Gdy mieliśmy już gotowy materiał, zaczęliśmy pukać do różnych wytwórni fonograficznych, aby te piosenki pokazac światu. W pewnym momencie jedna z większych wytwórni nawet zdecydowała się z nami podpisać kontrakt, ale my wtedy zdecydowani już bylismy, aby wydać go przez firmę Yellow Flower na czele, której stoi Sylwia Pawlus [red. założycielka Yellow Flower]. Jestem przekonana, że wszystko, co się wydarzyło, miało jakiś swój cel. Dlatego cieszę się, że właśnie tak się stało.
KJ: Jak nagrywało się pierwszy album zespołu Analog? Czy materiał, który w tej chwili mamy w rękach stanowi pełnię waszych możliwości?
 |
| Monika Wierzbicka |
MW: Nagrywało się naprawdę bosko! Przez dziesięć dni mieszkaliśmy w studio X, gdzie nagrywaliśmy. Po sesjach analogowo się integrowaliśmy, Myślę, że to, co się znalazło na Analogii to wszystko, co mogliśmy z siebie dać na tamtą chwilę.
KJ: Czy w tej chwili zdecydowalibyście się na jakieś zmiany muzyczne? MW: Od nagrania płyty minęło już ponad czternaście miesięcy, więc pewnie każdy z nas teraz by nagrał swoje dźwięki inaczej, ponieważ w tej chwili jesteśmy inni niż wtedy, gdy pracowaliśmy nad analogiĄ. Ale jak już mówiłam, to jest maksimum tego, co mogliśmy na tamten czas zaprezentować i jestem dumna z naszego pierwszego kroku.
KJ: Czy na nowej płycie nadal będziecie chcieli prezentować tak charakterystyczną muzykę, czy też może zaskoczycie słuchaczy czymś nowym? MW: W tej chwili mamy już kilka kompozycji. Dopiero od niedawna pracujemy nad aranżacjami, więc ciężko powiedzieć, ale na pewno będziemy bardziej dojrzalsi. Na pewno pozostaną nasze przemyślenia i emocje ubrane w nuty.
KJ: Kiedy więc możemy spodziewać się drugiego albumu zespołu Analog? MW: W tej chwili nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Bardzo bym chciała, żeby to się stało jeszcze pod koniec tego roku. Jednak nie chcemy niczego robić na szybko!
KJ: Teraz troszkę odskoczmy od Analogu. Jakbyś porównała swój aktualny zespół ze wcześniejszymi projektami, np. Ha-Dwa-O? MW: Oprócz tego było jeszcze parę innych zespołów, ale jednak H2O spowodowało, że stałam się trochę rozpoznawalna (śmiech). Wracając do pytania. Ta praca różni się przede wszystkim tym, że jestem śpiewaczką oraz współtworzę muzykę. Wcześniej śpiewałam radosny pop, a teraz poważny rock z przemyśleniami.