Lider zespołu Bohema, Piotrek Lipka opowiada o swojej kapeli, nagrywaniu płyty i polskim rynku muzycznym. W tej chwili zespół pracuje nad materiałem na swój drugi album.
Krzysiek Jamiński: Razem ze swoim zespołem tworzycie muzykę, którą porównuje się do starego dobrego rocknrolla. Jakie zespoły są wzorem dla Ciebie i twoich kolegów? 
Piotr Lipka [wokalista oraz lider zespołu Bohema]: Wiesz co, ciężko nazwać jakiś zespół wzorem. Aktualnie słuchamy dużo nowych zespołów ze sceny brytyjskiej i amerykańskiej: White Stripes, Kings of Leon, BRMC, Franz Ferdinand itp. Generalnie zespoły grające coś nowego, ale nawiązujące do starego, dobrego - jak sam to nazwałeś rocknrolla.
KJ: Jakie zespoły Cię zachwyciły jako dzieciaka? Skupiałeś się na muzyce rockowej czy słuchałeś także innych gatunków muzyki?
PL: W dzieciństwie słuchałem bardzo starej muzy. Właśnie rocknrolla, przede wszystkim w wykonaniu Elvisa (tego z lat 50), Chucka Berry, Jerry Lee Lewisa, później Stonesów, Zeppelinów, Dylana, Hendrixa. W liceum trochę Nirvany. A w szkole podstawowej wraz z Czajerem [red. gitarzysta zespołu Bohema] słuchaliśmy Dire Straits - stąd jego miłość do gitary.
.
KJ: A wiec muzyka towarzyszyła Ci już od czasów szkoły podstawowej. Kiedy postanowiłeś poświęcić się muzyce?
PL: Poświęcić to niedawno, czyli jak poszedłem parę lat temu na studia. Zajęcia na uczelni są bardzo fajne, bo studiuje politologię, ale to nie dla mnie. Wolę śpiewać i grać.
KJ: Talent muzyczny odziedziczyłeś po kimś, czy jesteś samorodkiem?
PL: Nie posiadam specjalnego talentu muzycznego - czasem piszę fajne kawałki i teksty, a później je śpiewam
KJ: A w rodzinie ktoś się zajmował muzyka?
PL: Moi dziadkowie trochę grali. Babcia skończyła konserwatorium na fortepianie, dziadek nie pobierał żadnych specjalnych nauk, ale ponoć grał lepiej od niej. Mówię ponoć, bo nigdy go nie spotkałem. Rodzice moi nie mają żadnego związku z muzyką. Moja mama maluje obrazy.
KJ: Teraz przejdźmy to teraźniejszości. Jakbyś podsumował wasza debiutancką płytę? Czy w tej chwili, gdy jej słuchasz masz ochotę cos zmienić, nagrać inaczej?
PL: Wiesz co, teraz to już jej nie słucham. Płyta jest jaka jest. Druga, na którą materiał częściowo już jest gotowy będzie zupełnie inna. Będzie surowsza, będą trochę mocniejsze teksty, będzie nowocześniejsza brzmieniowo, a zarazem właśnie bardziej rockandrollowa, część nagrań już jest i naprawdę fajnie wyszły, jest to, czego mi brakowało na pierwszej płycie - takiej dynamiki, bezkompromisowości, nowoczesności i takiego brudnego fajnego soundu.. Natomiast patrząc z perspektywy roku od wydania pierwszej płyty jestem zadowolony z tego, co z niej wyszło - trzy w sumie fajne klipy, parę fajnych numerów, trochę popularności, trasa, no i sam fakt, że udało się w ogóle ją wydać, biorąc pod uwagę polskie realia.