|
|
 |
|
Behemoth: "Heavy Metal jest fetyszem"
Piątek, 22 października 2004 roku
Krążkiem "Demigod" Behemoth kolejny raz udowadnia, iż nie można go przed niczym powstrzymać. Coraz lepsza produkcja, coraz brutalniejsze brzmienie, coraz większe sukcesy. "American dream" w polskim wydaniu? Być może, aczkolwiek na mniejszą skalę. Wkrótce grupa wyjeżdża na podbicie Ameryki Południowej. Nie mogliśmy więc przegapić okazji na porozmawianie z niekwestionowanym liderem Behemotha - Nergalem.
Wasz nowy krążek kolejny raz ma świetną produkcję. Co cię skłoniło do nagrania płyty tym razem w Szwecji? 
Nergal: Myśmy ją tam tylko zmiksowali. Szukaliśmy miejsca, gdzie będzie pracował ktoś, kto w nieco inny sposób spojrzy na naszą muzykę, ugryzie ją z drugiej strony. I to właśnie się udało. Skoro mowa o tym "kimś" wspominałeś, że Daniel Bergstrand (producent) miał duży wpływ na waszą płytę. Jeśli o mnie chodzi to trudno tutaj wyczuć jego rękę, gdyż nadal dominuje twój styl. Nie usłyszymy Behemotha w wersji Meshuggah, czy Strapping Young Lad. N: To są niuanse, które zwykli fani nie zauważają i tak naprawdę mają je gdzieś. Dla nich liczy się muza. A dla mnie, czyli człowieka, który stoi po jednej i po drugiej stronie, chcę żeby to było optymalne. Wasz nowy klip "Conquer All" ma się niedługo pojawić na różnych kanałach muzycznych. Już słyszę głosy ortodoksów, że się sprzedaliście, że to komercja. Jak podchodzisz do takich oskarżeń? N: Co to jest komercja? Co to jest sprzedanie się? Nie komentuję nawet takich rzeczy, bo to jest bez sensu. Uważasz, że nowy krążek jest brutalniejszy od poprzedniego "Zos Kia Cultus". Myślisz, że jest w ogóle możliwe nagranie jeszcze brutalniejszego materiału, czy używasz tego określenia jako haczyk marketingowy? N: Nowa płyta jest dużo bardziej agresywna, jest drapieżna, ma większy atak. Zos Kia Cultus była bardziej okrągła, matowa, miała wręcz kartonowe brzmienie. A Demigod to p$@da prosto między oczy. To tylko taka dyskretna różnica, ale myślę, że tak właśnie jest. Kolejny raz waszą okładkę zdobi niesamowity obrazek, na którym jak zwykle ty jesteś "głównym bohaterem". Czy to ty wpadasz na te pomysły, czy wolność twórczą pozostawiasz grafikowi? N: To nie tak. Ludzie źle to interpretują. To nie jestem ja. To takie zombie uszyte z wszystkich członków grupy, jest tam po fragmencie każdego z nas. Lubię mieć po prostu organiczny element na okładce. To tak jak teledysk, my jesteśmy na nim, więc czemu nie mamy być tym samym na okładce. Jeszcze nie jestem taki brzydki, żeby się na niej nie znaleźć. Więc póki mogę to korzystam. Jeśli chodzi o pomysły to wpadam na nie ja, a później pojawia się idea. Grafik też ma bardzo wiele do powiedzenia w tej materii. On przekłada ją na język grafiki.
Rozmawiał Ireneusz "Azel" Podsobiński & Ash 22
|
|
|
 |
|
|
 |
 |
 |
Już 13 czerwca Trivium w Poznaniu
Piątek, 25 maja 2012
|
|
| Treści reklamowe |
|
|
 |
 |
 |
Dziś rusza dwudniowa konferencja New Directions
Piątek, 25 maja 2012
|
|
|
 |
 |
 |
Solowa plyta Jacka Kuderskiego już w sklepach
Piątek, 25 maja 2012
|
|
 |
 |
 |
Koncert Doroty Miśkiewicz ze specjalnym udziałem Wojciecha Waglewskiego
Piątek, 25 maja 2012
4 czerwca w Teatrze Studio
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
MetalFest startuje za tydzień
|
|
 |
 |
 |
Ruszyła sprzedaż biletów na Rawa Blues Festival 2012
|
|
 |
 |
 |
NINE INCH NAILS NIGHT edycja 3
25 maja w Lesznie
|
|
 |
 |
 |
Wrocławska scena alternatywna dla Kame
koncert charytatywny Hetane, IdiotHead, KnoW,...
|
|
 |
 |
 |
Justyna Steczkowska wystąpi 25 maja w Stodole
|
|
 |
 |
 |
Koncert Elm Street w Gdyni
|
|
 |
 |
 |
Mosh or Die II w czerwcu w Progresji
Wolf Spider, Rusted Brain, BrainWashed, HateEra, Perun
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|