Siemanko Deep Desolation! Na początek przybliżcie, proszę, w kilku słowach co gracie i jaki macie staż na scenie?
-Markiz: Witam! Gramy od 2 lat, mroczną, ciężką, psychodeliczną muzykę, upraszczając można by było nazwać ją black doom metalem.
Co oznacza Wasza nazwa? Czy wiąże się z nią jakaś specjalna historia?
-Markiz: Oznacza głęboką pustkę. Nazwa powstała dużo wcześniej niż zespół, wymyśliłem ją jako nazwę mojego wcześniejszego projektu, ale że nie pasowała za bardzo do klimatu reprezentującego ów projekt to zespół nazwaliśmy Iugulatus, a Deep Desolation musiało poczekać na inną muzyczną inkarnację.
Słuchając "Subliminal Visions" odniosłam wrażenie, że mam do czynienia z kapelą, która nagrywa mało dynamiczne numery, a skupia się zdecydowanie nad swego rodzaju refleksyjnością. Jak się do tego ustosunkujecie?
-Markiz: Faktycznie klimat odgrywa w tym przypadku ogromną rolę, na nowej płycie (nad którą obecnie pracujemy) znajdzie się kilka bardziej dynamicznych utworów, z rytmami w stylu "the return" Inspiruje mnie zarówno scena black jak I doom, nasz zespół jest konglomeratem obu tych stylów. Muzyka bez klimatu jest dla mnie mechaniczna I sztuczna, bez odpowiedniego feelingu trąci nudą (chociaż dla kogoś innego nudna może byc moja muzyka).
"Subliminal Visions" to wasz debiutancki album. Macie podpisany kontrakt z jakąś undergroundową wytwórnią czy jesteście na etapie poszukiwania wydawcy?
-Markiz: Subliminal Visions wydaliśmy wspólnie z dwojgiem moich przyjaciół, płyta jest firmowana logiem ich wytwórni, pod tym szyldem okaże się również lada dzień split PRIMAL/IUGULATUS/DEEP DESOLATION, gdzie znajdą się nasze dwa premierowe numery różniące się stylistycznie (są naprawdę mało dynamiczne;)) od materiału jaki chcemy zamieścić na drugiej płycie. Wracając do pytania, dla następcy Subliminal Visions będziemy szukali większego wydawcy.
Sądzę, że jesteście kapelą, która chce grać coś więcej niż pure black metal rodem z Norwegii. W Everlasting War słuchacz uraczy nawet solówki. Skąd pomysł na połączenie Black metalu z doom metalem, a nawet i smaczkami w postaci ewidentnego echa hard rocka z lat '70-'80? Jakie są Wasze inspiracje?
-Markiz: No tak rozgryzłaś nas;) jak pisałem wcześniej taka muzyka jest mi bardzo bliska. Uważam, że połączenie tych gatunków daje naturalny efekt, wolne black metalowe utwory można nazwać doomowymi (zdecydowanie wolę to połączenie niż doom i death metalu). Uwielbiam również muzykę z lat 70tych - hard rocka i prog rocka, to również ma odzwierciedlenie w twórczości Deep Desolation, jeżeli chodzi o konkretne nazwy to przyznaję się do inspiracji: Black Sabbath, Burzum, wczesny Bathory, Celtic Frost/Hellhammer, Electric Wizard, Cathedral, Pentagram (Usa), Satyricon, Xasthur, Leviathan, Mercyful Fate, Uriah Heep, Darkthrone, Autopsy, Mayhem. Te kapele odbiły swoje piętno na muzyce Deep desolation.
Może teraz co nieco o samym materiale "Subliminal Visions". Gdzie nagrywaliście? Kto jest odpowiedzialny za miks i mastering? Powiem, że spodziewałam się stricte brudnego metalowego brzmienia, instrumentów nagranych na setkę, a tutaj niespodzianka! Jakość na pewno nie jest powalająca, ale jak na kapelę, która obraca się w tych klimatach, dość przyjemnie się słucha.
-Markiz: Materiał nagraliśmy pod okiem Mariusza Pikora w jego prywatnym studiu, facet zna się na rzeczy i jest fanem metalu więc pasował idealnie by zająć się nami w studio. Co do brzmienia to chciałem by ten materiał miał brudny i jednocześnie selektywny dźwięk jestem z niego zadowolony i nic bym w nim nie poprawiał. Na drugiej płycie zamierzamy zmienić brzmienie na bardziej organiczne, czego przedsmakiem (w sensie brzmienia nie muzyki) będą utwory zamieszczone na splicie.
Kto w Deep Desolation jest odpowiedzialny za warstwę liryczną?
-Markiz:Za większą część tekstów z debiutu odpowiadam ja, trzy liryki napisał nasz ówczesny wokalista Martinous, na nowym materiale podzieliliśmy się lirykami z Meriathem (przejął rolę wokalisty po odejściu Martinousa) mniej więcej po połowie.
Jaki macie przekaz? Ludzie którzy nie słuchają black metalu mogą pomyśleć, że jesteście kolejną kapelą, która propaguje takie hasła jak Ave Satan. Jak Wy się do tego odnosicie i jakie macie podejście właśnie do takiego pokroju kapel?
-Markiz:Upraszczając to jesteśmy właśnie taką kapelą :) Przede wszystkim Szatan jest jedyną ciekawą postacią z Biblii. .Jego dwoista natura jako tego, który reprezentuje zwierzęce instynkty w człowieku z jednej strony, a pęd do rozwoju, oświecenie, samorealizację z drugiej - doskonale odpowiadają mojej wizji człowieczeństwa. Obłudny bóg chrześcijan jest jedną z największych pomyłek ludzkości, a zepsuty kler swoim postępowaniem tylko potwierdza fałszywą naturę tej religii. Same liryki odnoszą się do ciemnej strony ludzkiej psychiki, przedstawiają mizantropijny obraz wyobraźni skąpany w urojeniach i halucynacjach seryjnego mordercy;) Co do kapel hołdujących idei satanistycznej, jeżeli to jest szczere i na odpowiednim poziomie to wspieram te zespoły.
A jak wygląda u Was etap tworzenia kawałka? Czy to jest znany i obecnie modny sposób pt. "siadam z gitarą przed komputerem, włączam Guitar Pro i robię tabulaturę, a następnie uczymy się wszyscy na próbie numeru i wokal pisze tekst"? Czy może siadacie wszyscy razem na próbie i po kolei każdy dogrywa swój instrument i w ten sposób każdy ma wkład w stronę muzyczną numerów?
-Markiz: Często przynoszę gotowe utwory na próbę i wspólnie je aranżujemy tak żeby efekt końcowy dla wszystkich z zespołu był satysfakcjonujący.
Gdybyście mieli możliwość wystąpienia na festiwalu, na którym zagrają wybrane przez Was zespoły, kogo byście wybrali? Metallikę, Iron Maiden, Motorheada? Jest jakiś zespół przed którym koniecznie chcielibyście wystąpić?
-Markiz: Jeżeli chodzi o mnie to z tych trzech kapel największym kultem darzę Motorhead i zagrać przed nimi to byłby zaszczyt. Co do koncertowania z wymarzonymi kapelami to na pewno Black Sabbath, Mayhem, Celtic Frost/Triptykon.
Ile koncertów ma za sobą Deep Desolation? Graliście gdzieś poza Łodzią?
-Markiz: Około sześciu, siedmiu, dokładnie nie pamiętam. Poza granicami Łodzi graliśmy w Zduńskiej Woli, Bełchatowie, Piotrkowie Trybunalskim.
Jesteście jednym z tych zespołów, które mają na scenie tzw. corpse paint (charakterystyczny dla muzyki black metalowej rodzaj czarno-białego makijażu)?
-Markiz: Nie!
Kto w zespole zajmuje się koncertami? Macie managera czy załatwiacie wszystko na własną rękę?
-Markiz:Sami sobie organizujemy koncerty, tzw. managera posiadamy, ale przebywa on w Irlandii i zajmuje się raczej public relations.
A gdybym poprosiła Was o radę dla młodych zespołów, które stawiają pierwsze kroki, co byście im zasugerowali?
-Markiz:By się nie oglądali na panujące trendy i kreowali własną artystyczną wizję.
W takim razie ostatnie już pytanie, ale zdaje się, że najważniejsze. Jakie plany na kolejne miesiące, a może nawet i lata ma Deep Desolation? Nagrywacie nowe LP? Staracie się o wydawcę? A może planujecie trasę koncertową po Polsce?
-Markiz: w tej chwili najważniejszy jest dla nas jakiś porządny wydawca i nagranie nowej płyty w okolicach października.
Dzięki wielkie za poświęcony czas! Obyście grali jak najwięcej gigów i budowali bazę fanów nie tylko w Polsce!
-Markiz: Dzięki! Hail Satan;)