Marzeniem każdego zespołu jest grać koncerty na zachodzie i być wydawanym przez zachodnią wytwórnię.
Zespół Terminal powstał w marcu 2005 roku. Od początku działalności członkowie zespołu kroczą wytyczoną i przemyślaną w swoich założeniach drogą. Muzyka, jaka chcieli tworzyć miała być wypadkową fascynacji i preferencji każdego z członków i tym samym obejmować szerokie spektrum stylistyk. Fuzja gatunków, jaką zrodził ten koncept, jest fascynującą mieszanka wieku elementów, lecz ponad wszystko jej nurtem przewodnim pozostaje metal i mocne brzmienie. Członkowie zwykli określać swoja twórczość mianem "prog nu metalu". W ich muzyce można odnaleźć ślady inspiracji kultowymi juz zespołami takimi jak: Linkin Park, Dream Theater Planet X.
O zespole, najnowszym teledysku i współpracy z Virgilem Donati rozmawialiśmy z Danielem Grupą.
Na swojej stronie internetowej piszecie, że celem naczelnym zespołu było wkroczenie na rynek zachodni. Czy uważacie, że polski rynek muzyczny jest niechętny nowościom?
Nie wiem czy rynek jest niechętny, nie wiem też o jaki rynek pytasz? Ile premier będzie w tym roku o których przeczytasz w mediach? 10-15? To stosunkowo mało żeby mówić o jakimkolwiek rynku muzycznym... Myślę, że marzeniem każdego zespołu jest grać koncerty na zachodzie i być wydawanym przez zachodnią wytwórnię. My takie marzenia też mamy i ciężko pracujemy, aby mogły się one spełnić.
Czy europejska trasa z After Forever miała wpływ na to, że wszystkie utwory na waszej płycie są po angielsku?
Przede wszystkim to byłą duża lekcja pokory i ogromny bagaż doświadczena, który przywieźliśmy z tych koncertów. To że wszystkie teksty są po angielsku wynika raczej z uniwersalności tego języka i melodyjności. Podczas nagrań podjęliśmy próbę śpiewania po polsku, ale szybko z niej zrezygnowaliśmy(śmiech)
Czy świadomość, że współpracujecie z Virgilem Donatim, perkusistą zespołu, który miał ogromny wpływ na waszą muzykę, pomagała czy stresowała?
To jedno z naszych marzeń które udało się zrealizować. Obserwować Virgila Przy pracy, słuchać anegdot z koncertów bezcenne. Na początku nagrań rzeczywiście chodziliśmy prawie na baczność (śmiech), ale po kilku godzinach było tak jakbyśmy znali się szmat czasu. To wspaniały muzyk i wspaniały człowiek.
Ani na myspace ani na oficjalnej stronie zespołu nie można znaleźć informacji o tym, że Daniel był członkiem bardzo popularnego niegdyś zespołu Just5. Czy wstydzi się swojej przeszłości?
Hm... Myślę że po prostu Daniel ten okres już dawno zamknął jakąś akoladą. Kiedy śpiewał w JUST 5 miał 13 lat...
Teledysk do utworu Deep Inside nakręcony został w Teatrze Wielkim w Poznaniu przy udziale pary akrobatów. To trochę nietypowy zestaw dla muzyki metalowej. Czyj to był pomysł?
Cały pomysł na klip jest autorstwa Artura Szczegóły (fabrykafilmowa.pl), my na początku z dość duża nieufnościa podchodzliśmy do tego projektu, ale w momencie kiedy otrzymaliśmy materiał video z pomysłem na klip od razu na nas to podziałało. Autorem zdjęć jest Jacek Jabłoński, który również podszedł do tej idei z wielkim entuzjazmem.
Oprócz rocka i metalu na waszej płycie słychać jazz i muzykę klasyczną. Czy można spodziewać się, że nagracie też utwór z domieszką np. hip-hopu?
Nie mam zielonego pojęcia...