Co w danej chwili w aparacie duchowo-mózgowym gra.
Pablopavo warszawski ragga bard, znany głównie jako jeden z trzech wokalistów słynnej raggamuffinowej formacji Vavamuffin. Brał udział w wielu innych alternatywnych projektach rozpiętych gatunkowo od punkrocka, przez blues, aż nawet po free jazz. Nagrywał się na płytach zarówno Hemp Gru, Paprika Korps, Dezire jaki Kapeli Ze Wsi Warszawa.
Teraz kładzie ostatnie szlify na zapowiadanym już od roku swoim solowym albumie. W oczekiwaniu na ten krążek zadałem mu parę pytań czego możemy się spodziewać po jego pierwszym w stu procentach własnym projekcie.
Dlaczego postanowiłeś nagrać solowy album? Jesteś dominującym głosem Vavamuffin, w czymś mimo to jesteś ograniczany? Na co nie możesz sobie pozwolić w ramach Vavamuffin?
Po pierwsze, nie wydaje mi się żebym był, jak mówisz "dominującym głosem" Vavamuffin. Staramy się raczej dzielić w zespole kompetencjami. Wiesz, solowa płyta to z kolei możliwość zrobienia czegoś innego i w dodatku bez demokracji (śmiech). Bo u nas w Vavie każdy ma swój głos i materiał jest wypadkową pomysłów 9 osób.
Co obrałeś sobie za cel, przy robieniu tej płyty? Co zamierzasz nią osiągnąć?
Chciałem nagrać ciekawą płytę, taką którą sam z przyjemnością bym kupił. Nie miałem żadnych innych oczekiwań.
Kiedy puszczam twój singiel znajomym, dla połowy to hip-hop, dla drugiej połowy to raggamuffin. Po której stronie bardziej się pasujesz? Gdzie leży według ciebie granica?
Muzyka jest jedna. W Zykamu moim zdaniem hip-hopu w ogóle nie ma. Riddim jest reggae'owy, nawijka raggamuffinowa. Raggamufiin jest starsze po pierwsze (śmiech). Więcej melodii, jednak prawie zawsze śpiewano-skandowane, a nie tylko recytowane. Ja bardzo lubię dobry hip-hop i na pewno parę numerów z tej płyty o hip-hop, o funk będzie zahaczać.
Co ciekawe oba single nie wejdą na płytę docelową, bo doszliśmy z Emilem i DJ Zero (z którymi robię tę płytę) do wniosku, że nie pasują do całości tego co zrobiliśmy, płyta będzie dziwniejsza i szalona stylistycznie.
Żaden utwór z singla promującego płytę nie wejdzie na płytę? Musisz mieć wygodny kontrakt z wydawcą.
Będą nowe single. Po drugie, od czasu wydania Zykamu/Dola Selektora minęło tyle czasu, że i tak aspekt promocyjny zanikł. A ogólnie oczywiście masz racje - mam układ z Karrot Kommando najlepszy na świecie (śmiech).
Na czym polega ten najlepszy na świecie układ?
Na tym, że jest to wytwórnia profesjonalna jak te największe a przy tym przyjacielska, i absolutnie nie ingerująca w muzykę - jak wytwórnia niezależna. Wszystkich jej pracowników znam po imieniu. W dodatku dają najlepszy "procent" wykonawcom i są najsprawniejszą agencją koncertową w Polsce. Proszę prześledzić ilość i miejsca koncertów chociażby Vavamuffin czy Papriki Korps...
Jak daleko posuniesz się w eksperymentach. Czy Pablopavo wyjdzie poza ramy skocznej muzyki na 4/4 ?
I daleko i niedaleko. Będzie parę wycieczek, szczególnie w instrumentarium ale z drugiej strony nie ucieknę od swojego sposobu nawijania. Z dnia na dzień Stanisławem Sojką nie zostanę. Ani mój głos ani słuch na takie wolty nie są gotowe.
Czy w sferze tekstowej również mamy się spodziewać eksperymentów i wycieczek poza raggamuffinowe tematy?
W sumie trudno mi to jakoś określić, ocenić. Będzie dużo historyjek, dużo Warszawy i parę dalej idących eksperymentów.
Dalej, czyli gdzie?
No trochę niespodziankowości i tajemnicy chciałbym zostawić. Więc nie rozwijam.
W piosence Zykamu śpiewasz Banalnie jest bać się banału, czy to można uznać za receptę według której piszesz teksty? To jest tajemnica twoich znakomitych tekstów?
Nie bać się niczego, ani eksperymentu ani naiwności czasem. Nie wiem czy teksty są znakomite, ale staram się by były "moje" nie kalkulowane pod słuchacza, a oddające co w danej chwili mi w aparacie duchowo-mózgowym gra.
Pisząc teksty musisz jednak wyobrażać sobie kogoś, kto je będzie słuchał/czytał. Kim ten ktoś jest?
Hmm nie ma jednej takiej osoby, czasem to ja hipotetyczny, tzn ktoś bardzo podobny ale niepiszący tych słów. Czasem to moi przyjaciele, dziewczyna...
Płytę produkuje Emil i DJ Zero. Możesz opowiedzieć o nich coś więcej. Jaki jest ich wpływ na to co znajdzie się na albumie?
Są autorami większości materiału muzycznego, zajmują się produkcją, to jest nagrywaniem instrumentów, edycją etc. Również we trzech miksujemy ten materiał.
Czy oni też tworzą zespół Lou G Key, z którym występujesz na solowych koncertach?
Zespół jest dużo większy i każdy z członków tego zespołu pozostawił swój ślad na tej płycie.
Jak wspominasz te koncerty? Jak twój solowy materiał zdał test przed publicznością?
Wspominam dobrze. Ale to były takie próbki na razie. Mocno pracujemy nad całością materiału teraz I czekamy na następne grania.
Czy nie obawiasz się, że szaleństwa stylistyczne to nie to, czego oczekują od ciebie fani Pablopavo - polskiej gwiazdy raggamuffin?
Po pierwsze, gwiazdy są na niebie. Po drugie, ogóle o tym nie myślałem pisząc czy nagrywając. Ogromny szacunek do słuchacza, nie powinien jednak nigdy prowadzić do sytuacji - muszę nagrać to i to, bo to się ludziom spodoba... Wtedy lepiej się w papierniku zatrudnić.
Jakiej spodziewasz się reakcji z ich strony?
Nie mam żadnych oczekiwań w tej sprawie, zobaczymy. Mam nadzieję oczywiście, że płyta się komuś spodoba. Na razie mi i moim współpracownikom się podoba. To już coś!
Zdradzisz, jak płyta się będzie nazywać?
Płyta się będzie nazywać "Telehon".
Co to znaczy?
Nic dokładnie.
Kiedy więc będziemy mogli ją kupić? Ponoć już jest w fazie miksu?
Trudno powiedzieć naprawdę, miksujemy to po staremu, tj. na analogowym stole Neve'a, nie spiesząc się, z dużą ilością starych analogowych zabawek. Zobaczymy. Na pewno przed wakacjami jeszcze.