Znany jestem ze spontanicznych skoków.
Na kilka miesięcy przed Sunrise Festival 2009, agencja MDT postanowiła przeprowadzić krótki wywiad z jednym z uczestników tegorocznej edycji. Na pytania Grzegorza Orlikowskiego odpowiada brytyjczyk Eddie Halliwell.
Jak wyglądał by twój DJ-set, jeśli miałbys tylko dwa gramofony, mixer dwukanałowy bez możliwości korzystania z efektów?
Nadal byłby pełen fajerwerków.
Kiedy rozpoczynasz set, stajesz oko w oko z roztańczoną publicznościa, co wydaje się być wtedy najważniejsze dla Ciebie?
Przede wszystkim najważniejsi są dla mnie ludzie, którzy przychodzą posłuchać moich setów, a ja odwdzięczam się uszczęśliwiając ich swoją muzyką.
Skoczyłeś na publiczność na festiwalu Sunrise w roku 2006, czy zdażyło Ci się zrobić to jeszcze raz?
Zdarzyło mi się to raz, czy dwa; podczas udanego seta, gdy sam się w niego wkręcę, całkowicie zapominam o tym, co dzieje się wokół i taki skok jest spontaniczną reakcją. Teraz znany już jestem ze spontanicznych skoków na zebrany tłum fanów.
Lubisz grac back2back? Jeśli tak, to z kim chciałbyś zagrać seta w takiej formie?
Grałem już w ten sposób kilka razy ostatnio nawet z Ferrym Corstenem podczas jego imprezy Full on Ferry i było to niesamowite doświadczenie. Chciałbym też zagrać back2back z Carlem Coxem ze względu na nasze zbliżone usposobienie i porywające, energetyzujące brzmienie.
Jaka była przyczyna twojego odejścia z BBC Radio 1? Nie sądzisz, że twoi fani mogą czuć się rozczarowani tą decyzją?
Cotygodniowe wizyty w studio oraz nagrania w Londynie sprawiły, że co raz trudniej było mi połączyć je z graniem. Gdyby możliwe było nagrywanie audycji podczas wyjazdów, bez konieczności powrotu do Anglii każdego tygodnia, chętnie kontynuowałbym prowadzenie audycji. Niestety, nie doszliśmy w tej kwestii do porozumienia z pomysłodawcami programu, gdyż niezmiennym i niepodważalnym warunkiem z ich strony była moja obecność co tydzień w Londynie. Tak więc, choć z żalem, musiałem zrezygnować z audycji, z prostej przyczyny: ponieważ występy na żywo przed fanami nijak mają się do przebywania w pustym studio.
Kiedy usłyszymy Eddiego jako producenta?
?
Podejrzewam, że nastąpi to w chwili, gdy zdecyduję odpocząć troszkę od DJ-ingu; z pewnością w niedalekiej przyszłości, ale moją główną pasją zawsze była, jest i będzie kariera D-Ja.
Czy zauważasz wpływ brytyjskiej sceny klubowej na europejskich parkietach?
Jak najbardziej- w tej chwili widać jednak prawdziwą mieszankę rozmaitych stylów z wszelkich stron świata.
Są na świecie takie miejsca, w których jeszcze nie grałeś?
Mam to szczęście, że jako DJ zawitałem do niemal każdego zakątka świata tych, do których jeszcze nie dotarłem jest już niewiele.
Co jest dla ciebie bardziej istotne: perfekcyjnie zmiksowany, czy perfekcyjnie ułożony set?
Najlepsza byłaby mieszanka obydwu wymienionych przez Ciebie rzeczy.