2 grudnia, w warszawskiej Soho Factory odbyła się pierwsza polska edycja Electronic Beats Festival. EBF odbywa się regularnie w europejskich miastach, m.in. w Berlinie, Kolonii, Pradze, Budapeszcie i Barcelonie już od dziesięciu lat. Na ponad 200 imprezach bawiło się łącznie ponad 300 tysięcy fanów muzyki elektronicznej.
Na początku na scenie pojawił się DJ Mike Polarny, który rozgrzewał publiczność również w przerwach między kolejnymi wykonawcami występującymi na scenie głównej. Punktualnie o godzinie 21:00 rozpoczął się koncert grupy wyłonionej podczas konkursu "Zrób Głośniej! na Electronic Beats Festival" Wojtek Fedkowicz Noise Trio. Zespół wykonuje własne utwory, łączące w sobie modern jazz, drumnbass oraz muzykę taneczną. Syntezator połączony z elektroniczną perkusją, podkreślony dźwiękiem mocnego basu daje efekt charakterystycznego, elektronicznego jazzu.
Kolejna grupa, która pierwszy raz zaprezentowała się na polskiej scenie to Zola Jesus. Ich muzyka to połączenie lo-fi i noise popu. Mówi się o nich jako o jednym z najciekawszych zjawisk ostatnich lat na niezależnej scenie muzycznej. Kompozycje wydane na czterech albumach są mroczne i klimatyczne. Charyzmatyczna wokalistka dała świetny popis swoich umiejętności wokalnych, przy okazji dając upust swojej nieokiełznanej energii. Nie zabrakło utworów Night czy Vessel.
Muzyczny, psychodeliczny nastrój w Soho Factory uległ zmianie wraz z pojawieniem się na scenie mistrza grimeu Wileya. Jeden z najważniejszych brytyjskich raperów, lider zespołu Roll Deep tylko w tym roku wydał dwa solowe albumy. Oprócz sprawdzonych hitów, takich jak Wearing My Rollex czy Cash in my Pocket, usłyszeliśmy też sporo nowości. Wiley utrzymywał świetny kontakt z publicznością, a jego bity rozgrzały parkiet do czerwoności.
Tuż po północy na scenie pojawił się zespół The Drums. W ich brzmieniu odkrywamy muzykę zespołów z lat 50 i 60, jak również post-punkową energię. Przykładem na to jest ich pierwszy singiel Lets Go Surfing, za sprawą którego zostali okrzyknięci przez redakcję BBC największą nadzieją muzyki niezależnej. Chłopaki zagrali także kawałki z najnowszej płyty Portamento, które zawładnęły sercami publiczności.
Ostatnią, długo wyczekiwaną gwiazdą pierwszej polskiej edycji EBF był słynny brytyjski duet Groove Armada. Ich twórczość oparta jest na muzyce tanecznej, na którą składa się elektronika, house, hip-hop czy chill out. Groove Armada słynie z tworzenia klimatycznych multimedialnych performanceów. Tak było i tym razem. Muzycy wystąpili z nowym materiałem "Groove Armada present Red Light". Była to uczta dla uszu i oczu, dzięki muzyce i towarzyszącym jej wizualizacjom, przygotowanymi specjalnie na festiwal.
Podczas afterparty najbardziej wytrwałych fanów muzyki klubowej zabawiał duet DJ-ów Pol_On.
 |
| Groove Armada |
Pierwszą edycję Electronic Beats Festival w Polsce można zaliczyć do udanych. Świetna organizacja, doskonały line-up i wspaniała publiczność są przepisem na sukces. Do tej pory europejska scena EBF gościła, m.in. Roisin Murphy, Gossip, Peaches, Kele, Nouvelle Vague, Hot Chip, Phoenix, The Human League, Fever Ray czy Crystal Fighters. Jednak Electronic Beats to nie tylko festiwal. Jest to pełny program muzyczny, oferujący anglojęzyczny magazyn, kompilację DVD "Slices", portal internetowy, a także telewizję i radio. Po znakomitej polskiej edycji EBF z pewnością wkrótce również znany w naszym kraju.