Czwartkowy koncert Kasi Nosowskiej, który odbył się w Stodole, był częścią trasy promującej jej najnowszą solową płytę - 8. Pomimo wyrażanych przez artystkę obaw, warszawska publiczność nowy album przyjęła bardzo ciepło.
Koncert rozpoczął się piosenką Rozszczep, po której wokalistka podeszła do mikrofonu i przywitała się z publicznością. Podczas występu za pomocą rzutników wyświetlane były na zawieszone na scenie przezroczyste płachty piękne animacje i grafiki, które potęgowały psychodeliczny nastrój koncertu.
Nowa płyta Nosowskiej to muzyka z pogranicza alternatywy i industrialu. Na koncercie zaprezentowane zostały m.in. utwory: Kto?, O lesie, singiel promujący płytę Nomada. Mimo iż był to koncert najnowszego wydawnictwa, artystka wraz zespołem wykonała również starsze utwory. Wybrzmiały zatem klasyki takie jak: Milena (z rozbudowaną partią wokalną jednego z członków zespołu, który pod koniec utworu oddał się improwizacji wykrzykując refren) i Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć. Nie zabrakło też elementu z twórczości Agnieszki Osieckiej - Na całych jeziorach ty. Publiczność słuchała jak zahipnotyzowana, a każdy utwór kończył się burzą oklasków.
Kasia jak zwykle skromna, dziękowała grzecznie po każdym utworze. Na początku wspomniała też o ogromnym stresie, jaki towarzyszy jej podczas występu przed warszawską publicznością. Może ta skromność i nieśmiałość po 20 latach na scenie nie wydaje się już tak do końca autentyczna, jednak fani nadal reagują na nią entuzjastycznie.
Koncert Katarzyny Nosowskiej był bardzo udany. Nawet Ci, którzy do najbardziej oddanych fanów nie należą, powinni czuć się zadowoleni, a to głównie za sprawą naprawdę świetnego materiału, który składa się na płytę 8.