Kapela Ze Wsi Warszawa to folkowa grupa istniejąca od roku 1997. Na jej repertuar składają się ciekawe interpretacje muzyki tradycyjnej terenu całego Mazowsza. Niezwykłe jest to, iż mimo wierności tradycyjnym technikom śpiewu i gry na instrumentach, wykonane przez Kapelę dawne utwory brzmią nowocześnie, pomysłowo i są zrozumiałe dla współczesnych słuchaczy. W instrumentarium zespołu słyszymy instrumenty tradycyjne takie jak cymbały czy skrzypce.
Vavamuffin to skład stworzony w 2003 roku przez na warszawskich Siekierkach. Założyciele zespołu to trzej świetni nawijacze: Pablopavo, Reggaenerator i Don Gorgone. Kapela gra przede wszystkim muzykę ragga, raggamuffin oraz reggae. Charakteryzuje się wspaniałymi wokalami i specyficznymi tekstami. Przez dziewięć lat zespół wyrobił sobie styl grania rozpoznawany na całym świecie.
Te dwa na pozór różne zespoły spotkały się w czwartkowy wieczór na scenie warszawskiego klubu Stodoła. Najpierw publiczność rozgrzała Kapela Ze Wsi Warszawa prezentując kawał świetnej muzyki. Kapela zagrała utwory ze wszystkich trzech płyt. Widownia nastawiona była niesłychanie pozytywnie i bawiła się dobrze, choć początkowo odrobinę sztywno. Podczas jednego z kawałków do Kapeli dołączył Reggaenerator, który, wywołując swoim przybyciem piski, wrzaski i okrzyki zadowolenia, zaśpiewał swoją partię piosenki Natasha from Rush'yah. Zespół wykonał jeszcze kilka utworów po czym muzycy ukłonili się pięknie i zeszli ze sceny nagrodzeni wielkimi brawami.
Na szczęście na gwóźdź programu nie trzeba było długo czekać. Po naprawdę krótkiej przerwie technicznej na scenę wkroczyła chluba polskiej sceny reggae'owej - Vavamuffin. Grupa rozpoczęła występ coverem piosenki Free Your Mind z repertuaru En Vouge, na co publiczność odpowiedziała energicznym pogo. Taka atmosfera pozostała na widowni już do końca koncertu. Muffinowie zagrali te najbardziej znane i najstarsze utwory pochodzące z pierwszej płyty takie jak I Give You One Love, Babilon Da Bandit. Skład opowiedział nam też o tradycji i pochodzeniu muzyki reggae grając kawałek Tradition oraz o historii polskiego reggae w piosence Poland Story, pochodzącej z drugiej płyty zespołu pod tytułem Inadibusu. Niestety był to jeden z bardzo niewielu kawałków z tego krążka. Sporo było utworów z najnowszego wydawnictwa. Kapela zagrała uwielbiane przez wszystkich Koronowane Głowy, Nowy Dzień, Z Samego Dna, Radio Vavamuffin. Roztańczyła, a raczej rozskakała też publiczność utworem African Dancehall. Kawałek Bless pochodzący z pierwszej płyty zaśpiewali w zasadzie fani, dając odpocząć swoim idolom. Podczas jednego z utworów na scenę weszły też wokalistki Kapeli Ze Wsi Warszawa raz jeszcze prezentując wspaniałe głosy. Po przedstawieniu słuchaczom sporej części swojego dorobku zespół pożegnał się ze wszystkimi. Jednak bez bisów się nie obeszło. Vavamuffin powrócił na scenę jeszcze parokrotnie dając fantastyczne show.
Koncert był zdecydowanie udany. Nie tylko dlatego, że na jednej scenie wystąpiły dwa świetne zespoły, ale dlatego, że te dwie kapele grające zupełnie odmienną muzykę doskonale się uzupełniały. Natasha wykonana przez Kapelę brzmiała niewiarygodnie dobrze, podobnie jak utwór Kapeli zaśpiewany zgodnie z charakterem Muffinów. To najlepszy dowód na to, że można łączyć różne gatunki, w dodatku w bardzo przystępny sposób. W dodatku na tyle dobrze by porwać odbiorców i sprawić, że przez cały czas bawili się genialnie. Miejmy nadzieję, że coraz więcej będzie koncertów, na których zespoły grające zupełnie inne gatunki muzyczne tak pięknie będą ze sobą współgrały.