Strona startowa Ulubione
muzyka.pl
Wyszukiwarka Zaawansowane
Logowanie Rejestracja
Login:
Hasło:
Piątek, 25/05/2012
Muzyka.pl
Gatunki muzyczne

Drukuj Powiadom znajomego
Relacje
Muzyka.pl:»Strona główna»Relacje» Jamie Woon - koncert spokojnego człowieka
Jamie Woon - koncert spokojnego człowieka
Poniedziałek, 21 listopada 2011 roku
Jamie Woon promuje obecnie swoją debiutancką płytę Mirrorwritting i w jej ramach zawitał 16 listopada do warszawskiej Proximy. W Polsce gościł już dwa razy: w Katowicach podczas Tauron Festiwal Nowa Muzyka oraz w Warszawie (klub 1500m2). Środowy koncert był prawdziwym sprawdzianem dla Proximy jeśli chodzi o pojemność, tego dnia na koncercie zjawił się istny tłum ludzi.

Kilka minut po 20.00 na scenę wyszedł Jamie Woon i wspierający go na wszelkich instrumentach i laptopach, jakie się wokół znajdowały - Royce Wood. Obaj wyglądali na nieco onieśmielonych ilością zgromadzonych na sali ludzi, a także aplauzem, jaki wzbudzili. Na szczęście jednak nie powstrzymało ich to od rozpoczęcia występu.

Koncert rozpoczął się akustycznie, od ascetycznego utworu Waterfront, podczas którego Woon udowodnił, że nie potrzebuje modulować swojego głosu. Wersja utworu na żywo nie ustępowała w niczym tej studyjnej (może z wyjątkiem problemów z nagłośnieniem niezależnych od artysty). Po utworze rozległa się burza oklasków. Entuzjazm fanów rósł z minuty na minutę, apogeum osiągając przy piosence Street. Podczas tego utworu cała sala falowała i śpiewała z artystą. Dzięki tak ciepłemu przyjęciu, było widać, że Jamie i Royce nieco się rozluźnili i przymknęli oko na niedoskonałości wynikające z nagłośnienia, które niestety dawały o sobie znać (zwłaszcza przy Lady Luck).

Koncert trwał około godziny (wliczając w to bis) i to zdecydowanie można zaliczyć do jego niewielu wad. Podczas występu artyści wykonali prawie wszystkie utwory z płyty Mirrorwriting. Bis grany był już solowo przez Jamiego na gitarze. Pomimo, że artysta jako osobowość sceniczna prezentuje się nader powściągliwie, podczas bisu był już wyraźnie rozluźniony i rozbawiony całą sytuacją. Grając jeden z dodatkowych utworów, zdegustowany złym brzmieniem gitary, przerwał mówiąc Sorry, this sounds like shit!, szybko dostroił gitarę i kontynuował występ.

Głównym uczuciem towarzyszącym mi podczas opuszczania klubu był niedosyt. Z niecierpliwością czekam na kolejny krążek Jammiego Woona i koncert promujący go w naszym kraju.
Kamila Nowak
Góra
Komentarze»(0)
Dodaj komentarz
WsteczGóra
Już 13 czerwca Trivium w Poznaniu
Już 13 czerwca Trivium w Poznaniu
Piątek, 25 maja 2012
 
Treści reklamowe

Dziś rusza dwudniowa konferencja New Directions
Dziś rusza dwudniowa konferencja New Directions
Piątek, 25 maja 2012
 
Solowa plyta Jacka Kuderskiego już w sklepach
Solowa plyta Jacka Kuderskiego już w sklepach
Piątek, 25 maja 2012
 
Koncert Doroty Miśkiewicz ze specjalnym udziałem Wojciecha Waglewskiego
Koncert Doroty Miśkiewicz ze specjalnym udziałem Wojciecha Waglewskiego
Piątek, 25 maja 2012
4 czerwca w Teatrze Studio
MetalFest startuje za tydzień
MetalFest startuje za tydzień
 
Ruszyła sprzedaż biletów na Rawa Blues Festival 2012
Ruszyła sprzedaż biletów na Rawa Blues Festival 2012
 
NINE INCH NAILS NIGHT edycja 3
NINE INCH NAILS NIGHT edycja 3
25 maja w Lesznie
Wrocławska scena alternatywna dla Kame
Wrocławska scena alternatywna dla Kame
koncert charytatywny Hetane, IdiotHead, KnoW,...
Justyna Steczkowska wystąpi 25 maja w Stodole
Justyna Steczkowska wystąpi 25 maja w Stodole
 
Koncert Elm Street w Gdyni
Koncert Elm Street w Gdyni
 
Mosh or Die II w czerwcu w Progresji
Mosh or Die II w czerwcu w Progresji
Wolf Spider, Rusted Brain, BrainWashed, HateEra, Perun

Co na forumNowe wizytówki
program tv      moda      modelki      piłka nożna      noclegi w górach
"