Strona startowa Ulubione
muzyka.pl
Wyszukiwarka Zaawansowane
Logowanie Rejestracja
Login:
Hasło:
Piątek, 25/05/2012
Muzyka.pl
Gatunki muzyczne

Drukuj Powiadom znajomego
Relacje
Muzyka.pl:»Strona główna»Relacje»Robert Plant i jego Band of Joy
Robert Plant i jego Band of Joy
Środa, 24 sierpnia 2011 roku
fot. Wojtek Dobrogojski
  Jeśli ktoś uważa, że kariera Roberta Planta skończyła się wraz z rozpadem grupy Led Zeppelin, a późniejsze dokonania to już tylko pozbawione wartości odcinanie kuponów od dawnej sławy, to ostatni koncert w Warszawie zmusza do zrewidowania tych poglądów. Artysta śpiewał niemal jak za dawnych lat, na najwyższym światowym poziomie, a reszta jego zespołu - The Band of Joy nie ustępowała mu talentem.
 
 Legendarny wokalista emanował niespożytą energią, charyzmą i poczuciem humoru, jak gdyby chciał pokazać, że tu i teraz ma do zaoferowania nie mniej niż w latach siedemdziesiątych. Miało się nawet wrażenie, że jego głos brzmi nawet lepiej, niż na zagranym z Jimmym Pagem w 1994 roku słynnym koncercie No Quarter.
 
 Nie da się ukryć, że Plant zebrał w The Band Joy muzyków być może mało znanych, ale z pewnością niezwykle utalentowanych. Wszyscy członkowie zespołu prezentowali niezwykłą sprawność w posługiwaniu się swoimi instrumentami, większość również niemały talent wokalny. Gitarzysta i producent Buddy Miller grał na poziomie najlepszych na świecie, zachowując jednak w grze swój własny styl i charakter. Zjawiskowa Patty Griffin, stanowiąca drugi najważniejszy wokal w zespole, umiejętnościami z pewnością nie ustępowała frontmanowi grupy, miała też nie mniej uroku.
 
 Ci, którzy przyszli na koncert posłuchać starych przebojów Led Zeppelin mogli być nieco zawiedzeni, gdyż zagrano ich tylko sześć, w dodatku w innych aranżacjach i pomijając otwierający koncert Black Dog, nie były to najbardziej znane utwory grupy. Sporo za to było kawałków z wydanego w zeszłym roku albumu The Band of Joy, które bardzo zgrabnie łączyły się z nowymi wersjami utworów legendarnego zespołu z Londynu, tworząc spójną, bardzo atrakcyjną całość.
 
  Gdyby nieszczególnie entuzjastyczne reakcje widowni, nie obraziłbym się na wydanie płytowe tegoż koncertu. Swoją drogą, czy nie można było na płycie Torwaru zamiast krzesełek pozostawić wolnej przestrzeni, by tańczyć i skakać?
 
 Tak czy inaczej Robert Plant z zespołem dał koncert godny swojej wielkiej artystycznej przeszłości. Zagrał i zaśpiewał tak, jak robi to tu i teraz. I to tu i teraz zdaje się bardzo mu podobać. Mi również.
Michał Kłusek
Góra
Komentarze»(0)
Dodaj komentarz
WsteczGóra
Już 13 czerwca Trivium w Poznaniu
Już 13 czerwca Trivium w Poznaniu
Piątek, 25 maja 2012
 
Treści reklamowe

Dziś rusza dwudniowa konferencja New Directions
Dziś rusza dwudniowa konferencja New Directions
Piątek, 25 maja 2012
 
Solowa plyta Jacka Kuderskiego już w sklepach
Solowa plyta Jacka Kuderskiego już w sklepach
Piątek, 25 maja 2012
 
Koncert Doroty Miśkiewicz ze specjalnym udziałem Wojciecha Waglewskiego
Koncert Doroty Miśkiewicz ze specjalnym udziałem Wojciecha Waglewskiego
Piątek, 25 maja 2012
4 czerwca w Teatrze Studio
MetalFest startuje za tydzień
MetalFest startuje za tydzień
 
Ruszyła sprzedaż biletów na Rawa Blues Festival 2012
Ruszyła sprzedaż biletów na Rawa Blues Festival 2012
 
NINE INCH NAILS NIGHT edycja 3
NINE INCH NAILS NIGHT edycja 3
25 maja w Lesznie
Wrocławska scena alternatywna dla Kame
Wrocławska scena alternatywna dla Kame
koncert charytatywny Hetane, IdiotHead, KnoW,...
Justyna Steczkowska wystąpi 25 maja w Stodole
Justyna Steczkowska wystąpi 25 maja w Stodole
 
Koncert Elm Street w Gdyni
Koncert Elm Street w Gdyni
 
Mosh or Die II w czerwcu w Progresji
Mosh or Die II w czerwcu w Progresji
Wolf Spider, Rusted Brain, BrainWashed, HateEra, Perun

Co na forumNowe wizytówki
program tv      moda      modelki      piłka nożna      noclegi w górach
"