Strona startowa Ulubione
muzyka.pl
Wyszukiwarka Zaawansowane
Logowanie Rejestracja
Login:
Has³o:
Niedziela, 12/02/2012
Muzyka.pl
Gatunki muzyczne

Drukuj Powiadom znajomego
Relacje
Muzyka.pl:»Strona g³ówna»Relacje»With Full Force
With Full Force
¦roda, 29 lipca 2009 roku
Zdecydowanie siê nie zgadzam z t± teori±. Dobry festiwal to tak¿e ¶wietna organizacja, to dobra infrastruktura i zaplecze sanitarne, wzglêdny porz±dek na polu namiotowym, to zapieraj±ce dech brzmienie i towarzysz±ce mu magiczne o¶wietlenie, to setki ludzi, którzy pracuj±, ¿eby czterdzie¶ci tysiêcy ¶wirów mog³o zrobiæ sobie rewelacyjn± imprezê przy d¼wiêkach ulubionej muzyki, bardzo wa¿na jest te¿ dobra pogoda. Na niemieckim With Full Force jest to wszystko, a przy okazji sk³ad co roku jest zabójczy. Trzy sceny, dziesi±tki zespo³ów, kilkadziesi±t godzin koncertów, kilkaset kawa³ków, tysi±ce ludzi i setki tysiêcy litrów piwa. Jedno wielkie metalowo-punkowe ¶wiêto. Czego chcieæ wiêcej? I pomy¶leæ, ¿e to wszystko tylko dwie godziny drogi od polskiej granicy.
 

Zawsze chcia³em zacz±æ od koñca albo od ¶rodka... Dlatego tym razem darujê sobie opisywanie ka¿dego dnia festiwalu po kolei, ale skupiê siê na najlepszych pokazach, które zobaczy³em podczas trwania szesnastej edycji With Full Force. Opiszê je w kolejno¶ci z ma³ym wyj±tkiem, z wyj±tkiem Down. Przyznajê, ¿e w kwestii tego zespo³u mogê byæ odrobinê nieobiektywny, poniewa¿ s³ucham go bardzo czêsto z niemalej±c± przyjemno¶ci± - jest to jedna z moich ulubionych formacji. My¶lê jednak, ¿e ka¿dy, kto mia³ okazjê uczestniczyæ w wystêpie Amerykanów na tegorocznym WFF, zgodzi siê ze mn±, ¿e by³ to jeden z najlepszych koncertów podczas festiwalu.
Skoro ju¿ zacz±³em od ¶rodka, to opis popisu Down zacznê od koñca. Od koñca, czyli od wad. Wad by³o wiele, a¿ jedna. Problem stanowi³ zbyt krótki czas, jaki amerykañska supergrupa dosta³a na zaprezentowanie siê na scenie. Nie by³o to niczyj± win± i nie mo¿na mieæ pretensji do zespo³u, czy organizatorów. Pierwsze zaskoczenie prze¿y³em, gdy dosz³y do mnie pierwsze d¼wiêki Eyes of the South. Mimo ¿e pora nie by³a zbyt pó¼na, a s³oñce dopiero zaczê³o powoli zachodziæ, ten utwór zabrzmia³ niezwykle klimatycznie i by³ ¶wietnym preludium do tego show. Nastêpnie, us³yszeli¶my ciê¿ki i psychodeliczny N.O.D., co te¿ by³o dla mnie sporym zaskoczeniem. Zw³aszcza bior±c pod uwagê fakt, ¿e widzia³em Down dwa tygodnie wcze¶niej i setlista by³a mocno inna. Kolejny numer i znowu zaskoczenie, The Path, przy którym publika szala³a, ¶piewaj±c ³atwo wchodz±cy do g³owy refren Crawling... up then down a mountain. Crawling... then up again, then up again. Pó¼niej by³o ju¿ bardziej standardowo Lifer, New Orleans Is A Dying Whore, Hail the Leaf i jak zazwyczaj na koñcu hiciarskie Stone the Crow i walcowate, klimatyczne Bury Me in Smoke, w które Phil Anzelmo jak zwyklê wplót³ kawa³ek Nothing in Return. Wszystko to odegrane z uczuciem, czadem, energi± tworzy³o niesamowity klimat, dziêki któremu czu³em siê, jakbym by³ w drewnianej chacie, gdzie¶ na bagnach Luizjany, a nie na gigantycznym, niemieckim trawniku po¶ród kilkudziesiêciu tysiêcy metalowych i hardcorowych maniaków. W³a¶nie za ten wspania³y, nieziemski klimat nale¿± siê Amerykanom najwiêksze oklaski.
 
 Dzieñ pierwszy, pi±tek, 3 lipca
 
¯eby nie mieszaæ za bardzo, wrócê do chronologicznego opisywania festiwalowych wydarzeñ. Pi±tek, ze wszystkich dni, interesowa³ mnie najmniej. W³a¶ciwie tego dnia zale¿a³o mi na zobaczeniu tylko dwóch formacji Carcass oraz Mastodon. Postanowi³em, jednak przyjrzeæ siê te¿ wystêpom God Forbid, Dimmu Borgir, Legion Of The Damned i Soulfly.
God Forbid by³o dobrym rozpoczêciem festiwalowego dnia. Ich krótki pokaz sta³ na wysokim poziomie i pomimo ¿e nie przepadam za tym zespo³em w wersji studyjnej, by³em zadowolony, ¿e po¶wiêci³em im te 35 minut.
Niestety, gorzej zaprezentowa³a siê holenderska grupa Legion Of The Damned. Widzia³em Holendrów kilka razy i zawsze ich koncerty by³y pe³ne mocy i pomimo ¿e ich utwory s± ³udz±co do siebie podobne, s³ucha³em LOTD z przyjemno¶ci±, tym razem jednak zabrak³o energii, zamiast której wkrad³a siê nuda. Jedynym, ciekawszym momentem by³ bardzo dobrze zagrany Son of the Jackal.
Na szczê¶cie, formacja Mastodon, która na g³ównej scenie zast±pi³a Legion, znacznie podnios³a poziom. Oczywi¶cie Amerykanie grali g³ównie ostatni Crack the Sky - kr±¿ek, którego jeszcze nie mia³em okazji pos³uchaæ, ale robili to w takim stylu, ¿e w cz³owieku zbiera³a siê ochota, by krzyczeæ i ¶piewaæ ze wszystkimi. Tylko jak tu ¶piewaæ, kiedy nie zna siê tekstów? Ju¿ pierwszy kawa³ek, pochodz±cy w³a¶nie z tej p³yty, Oblivion zupe³nie mn± zaw³adn±³. O dziwo, najbardziej przypad³y mi do gustu utwory z Crack the Sky oraz Blood Mountain, a w wersji studyjnej zawsze najchêtniej wraca³em do Leviathan.
W koñcu naszed³ czas na jedn± z najbardziej oczekiwanych przez mnie grup, czyli brytyjskie Carcass. By³ to zdecydowanie najlepszy show tego dnia. Jeff Walker z weso³ym u¶miechem zagrzewa³ audytorium do zabawy, ale gdy zbli¿a³ siê do mikrofonu zamienia³ siê w przepe³nionego energi±, metalowego demona. Set Anglików by³ ¶wietnie wywa¿ony zaprezentowali najlepsze numery z swoich ciê¿szych, zahaczaj±cych o grind p³yt oraz z bardziej melodyjnych albumów wydanych ju¿ w latach 90. Rewelacyjne odegrane pierwsze kawa³ki od razu porwa³y publikê, która szala³a niezmiennie do samego koñca. Kulminacyjnym momentem by³ koncertowy hit No Love Lost. Niestety, tak samo jak w przypadku Down, wystêp Carcass by³ zdecydowanie za krótki, co bola³o tym bardziej, ¿e Dimmu Borgir nie pokaza³o siê od najlepszej strony. Nawet bardzo dobrze przygotowana strona wizualna i niesamowite wokale Vortexa nie by³y w podnie¶æ niskiego poziomu tego koncertu. Daray dwoi³ siê i troi³, krzesa³ z siebie ogromne ilo¶ci energii, ale reszta zespo³u by³a jakby jej pozbawiona. Uznali¶my z przyjació³mi, ¿e to ¶wietna pora, by polepszyæ swój odbiór kilkoma plastikowymi kuflami z³ocistego trunku.
W nieco weselszych nastrojach powrócili¶my pod scenê, by zobaczyæ, co do zaoferowania ma Max Cavalera z kolegami. Jak siê okaza³o, by³ to dobry pomys³ poniewa¿, Soulfly zaprezentowa³ siê wy¶mienicie. Ponad godzinny, kapitalny show, podczas którego us³yszeli¶my najwiêksze hity zarówno Soulfly (Bleed, L.O.T.M., Molotov) oraz Sepultury (Refuse/Resist, czy zagrane na bis Roots Bloody Roots). Mi³o niespodziank± by³o pojawienie siê w setli¶cie Sanctuary z repertuaru Cavalera Conspiracy. Oczywi¶cie, nie mog³o te¿ zabrakn±æ wielkich, po³udniowo-amerykañskich (?) bêbnów i szybkich, heavymetalowych solówek Marca Rizzo.
 
Zaraz po zakoñczeniu pokazu udali¶my siê na Hard Bowl, by uczestniczyæ w Knuppelnacht. Powoli zmêczenie dawa³o o sobie znaæ i zak³óci³o odbiór koncertu Pestilence, który zamiast zachwycaæ technicznymi smaczkami nu¿y³. Potem by³o jeszcze gorzej, na scenê wkroczyli King Ov Hell (jak tam na dole maj± takiego króla, to musi byæ naprawdê kiepsko) i Gaahl (ten sam, który najpierw siê przyzna³, ¿e jest gejem, a potem postanowi³ odej¶æ z metalowej sceny) ze swoim God Seed. Spora czê¶æ publiki na ich pojawienie zareagowa³a bardzo ¿ywo. Jednak nastroje pogorszy³y siê ju¿ po kilku minutach. Black metal w wykonaniu Godseed przypomina³ ¿a³osny kabaret bez scenariusza i pomys³u. Na nieszczê¶cie, w oczekiwaniu na Asphyx, zmuszeni byli¶my do ogl±dania tego popisu przez ponad 40 minut. Takie czynniki jak pó¼na pora, ogólne zmêczenie i kilkadziesi±t minut norweskiej ¿enady spowodowa³y, ¿e nie byli¶my w stanie wytrwaæ do koñca wystêpu Holendrów.
 
 Dzieñ drugi, sobota, 4 lipca
 
Sobota, podobnie jak pi±tek, by³a dniem bardzo leniwym. W³a¶ciwie ca³a zesz³a nam na rozmowach przy grillu i ogl±daniu stoisk z p³ytami i gad¿etami. Po scen± zjawili¶my siê jedynie na kilku zespo³ach. Zaczêli¶my od m³odych, amerykañskich thrashowców z Warbringer. Ch³opaki zdecydowanie lepiej prezentuj± siê na ¿ywo ni¿ na plastikowych kr±¿kach, na których prezentuj± oldschoolowy i niezwykle wtórny thrash bêd±cy po³±czeniem melodyjnych riffów z Bay Area i niemieckiej agresji. Podobnie by³o podczas tegorocznego WFF, z t± ró¿nic±, ¿e kompozycje by³y bardziej ¿ywio³owe, dynamiczne, a stosunkowo krótki czas ofiarowany thrasherom przez organizatorów, spowodowa³, ¿e rutyna nie zd±¿y³a siê wkra¶æ miêdzy szybkie, thrashowe riffy.
Po krótkiej przerwie, na All Shall Perish, które pomimo znaczniej odleg³o¶ci, niezno¶nie atakowa³o nasze uszy i powoli stawa³o siê nie do wytrzymania, nawet z daleka. Sytuacjê uratowa³o Suicidal Tendencies. Znakomity, energetyczny show zadzia³a³ na nas lepiej ni¿ najlepszy energy drink. Z szerokimi u¶miechami wtórowali¶my trzymaj±cemu mikrofon Cyco Mikeowi Miurowi i pl±sali¶my w rytm muzyki Samobójczych. Nasze twarze rozpromieni³y siê jeszcze bardziej, gdy z g³o¶ników us³yszeli¶my pierwsze d¼wiêki Possessed to Skate.  Suicidal Tendencies by³o najlepsz± formacj± drugiego dnia szesnastej edycji With Full Force, a¿ do wej¶cia na scenê hardcorowej grupy Hatebreed. Amerykanie po wodz± Jimmyego Jasty oczarowali audytorium wy¶mienitym show, w którym nawet najwiêksi malkontenci nie mogliby siê doszukaæ wad. Kapitalne wykonanie najlepszych utworów, urozmaicone zagrzewaj±cymi do zabawy wypowiedziami Jasty i rewelacyjn± opraw± ¶wietln±, sprawi³o, ¿e ten koncert trzeba zaliczyæ do trzech najlepszych podczas ca³ego gigu.
 
 Dzieñ trzeci, niedziela, 5 lipca
 
Wreszcie nadszed³ najbardziej oczekiwany, trzeci dzieñ. Z niecierpliwo¶ci± czekali¶my na Motorhead, Down i Social Distortion. W ca³ej euforii martwi³ mnie fakt, ¿e nie bêdê mia³ okazji zobaczyæ hardcorowo-thrashowej legendy Cro-Mags, której wystêp na Hellfest by³ lekko mówi±c kiepski; oraz amerykañskiego Terror, który na tym samym festiwalu pokaza³ prawdziw± klasê. Po kilku godzinach radosnego grillowania udali¶my siê w pobli¿e sceny i niestety trafili¶my na koszmarn±, przepe³nion± irytuj±cymi melodyjkami koñcówkê Ignite. Do swoich namiotów wrócili¶my dopiero po dwudziestej czwartej, kiedy och³onêli¶my po powalaj±cych popisach Down, Motorhead i Social Distortion. Wszystkie trzy nale¿a³y do ¶cis³ej czo³ówki festiwalu. Punkowa legenda z Kalifornii zaprezentowa³a najwy¿sz± klasê mia¿d¿±c audytorium czyst±, buntownicz± energi± zwart± w kilkunastu ¿ywio³owych rockandrollowo-punkowych numerach. Panowie z Motorhead nie zostawali w tyle i jak zwykle pokazali, ¿e z 50, czy 60 na karku mo¿na byæ rockandrollowym skurczybykiem i robiæ to z niesamowit± ikr±. Ma³o kto, tak jak angielska formacja, potrafi z instrumentów wydobyæ tyle mocy, ¿eby by³a ona tak namacalna, tak silna, ¿e nawet kilka godzin po koncercie kilkana¶cie tysiêcy garde³ wci±¿ krzycza³o Motorhead! Ace of Spades!. W³a¶nie… As pik, nie by³o innej mo¿liwo¶ci, ¿eby jakikolwiek inny kawa³ek by³ tym najlepszym podczas popisu Anglików. Chocia¿ takiemu np. Rock Out bardzo niewiele brakowa³o.
 
Podsumowuj±c, szesnasta edycja With Full Force uda³a siê znakomicie. Bardzo doby sk³ad, kapitalne koncerty, spora frekwencja (40 tys. maniaków) i wy¶mienita atmosfera. Ponadto wszystko by³o rewelacyjnie zorganizowane dobre zaplecze sanitarne, ¶wietne o¶wietlenie i d¼wiêk. Nawet pogoda dopisa³a. Niestety, jak dowiedzia³em siê ju¿ po zakoñczeniu festiwalu, jeden fakt zm±ci³ trochê pozytywn± atmosferê i zepsu³ nastrój nie tylko organizatorom w pi±tek rano na polu namiotowym zmar³a 23-letnia dziewczyna. Przyczyn± ¶mierci by³o zatrucie tlenkiem wêgla.
Krzysztof Zawistowski
Góra
Komentarze»(0)
Dodaj komentarz
Aby móc dodawaæ komentarze, musisz siê zalogowaæ.
WsteczGóra
Premiera klipu DwaZera "Biznes"
Premiera klipu DwaZera "Biznes"
Sobota, 11 lutego 2012
 
Tre¶ci reklamowe

Gunsi bij± rekordy!
Gunsi bij± rekordy!
Sobota, 11 lutego 2012
 
Afromental, Mezo i Ewa Jach na  VivaComet
Afromental, Mezo i Ewa Jach na VivaComet
Sobota, 11 lutego 2012
 
Gwiazda piosenki francuskiej Paris Combo wyst±pi ju¿ 23 marca
Gwiazda piosenki francuskiej Paris Combo wyst±pi ju¿ 23 marca
Sobota, 11 lutego 2012
 
Rap pod Rotund± dzisiaj i jutro w Warszawie
Rap pod Rotund± dzisiaj i jutro w Warszawie
 
Granie Na ¯ywo - Piotr Rogucki w Warszawie i Öszibarack w Krakowie
Granie Na ¯ywo - Piotr Rogucki w Warszawie i Öszibarack w Krakowie
 
Ossa zaprasza na koncerty w lutym
Ossa zaprasza na koncerty w lutym
 
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
 Ju¿ 18.02 w Warszawie!
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
 Ju¿ 17.02 w Gdañsku!
Pepsi Rocks w lutym w Hard Rock Cafe
Pepsi Rocks w lutym w Hard Rock Cafe
 Farben Lehre, Marika, Enej, Vavamuffin
Premiera: Will Young 'Echoes' 30 stycznia 2012.
Premiera: Will Young 'Echoes' 30 stycznia 2012.
 
Wolf Spider i White Dwarf do³±czaj± do go¶ci Festivalu Rock In Szczecin 2012
Wolf Spider i White Dwarf do³±czaj± do go¶ci Festivalu Rock In Szczecin 2012
 
IdiotHead + Thot + Splot 13.02 Wroc³aw
IdiotHead + Thot + Splot 13.02 Wroc³aw

Co na forumNowe wizytówki
program tv      moda      modelki      pi³ka no¿na      noclegi w górach
"