Na swojej najnowszej płycie Leniwiec potwierdza, że gra lekko, łatwo i przyjemnie. Od czasu ostatniego wydawnictwa Reklamy na niebie skład zespołu został poszerzony o Agnieszkę Szpargałę (wokal, saksofon) oraz gitarzystę Pawła Wrocławskiego. Wyszło to grupie zdecydowanie na dobre.Wzbogacenie sekcji dętej i mocniejsze brzmienie gitar to największe atuty najnowszej płyty ekipy z Jeleniej Góry.
Droga to dwanaście numerów utrzymanych w bardzo popularnym w Polsce stylu - połączeniu tradycyjnego punk rocka ze ska oraz reggae. Nie ma tutaj miejsca na wirtuozerię. Prosta sekcja, jednostajne gitary z zaskakująco mocnymi jak na tę grupę przesterami, sporo przeszkadzajek i wokalne duety Muchy i Agis. Niestety warstwa tekstowa jest co najwyżej mierna. Nie słychać aby zespół przyłożył się do tego tematu. No chyba, że jest tam ukryte jakieś przesłanie, o którym dowiemy się w odpowiednim czasie. Fragmenty w rodzaju Ręka, gałka, radio, pałka, Pamiętam dary ze Stanów twardy ser, Czarna jest noc i czarne są opony, Otwórz buzię, zamknij oczy, może jeszcze pieniądz wskoczy pozostawię bez komentarza.
Leniwiec nagrywając Drogę spędził w studio pięć miesięcy i to słychać. Brzmienie stoi na przyzwoitym poziomie, nie trzeba się domyślać na jakich instrumentach grają muzycy. Na osobną uwagę zasługuje opakowanie w którym znajduje się płyta. Jego autor Michał Dziekan idealnie oddał motyw tytułowej drogi, a dodatkowo fajnie zobrazował ilustracjami kilka utworów z albumu. Droga skierowana jest do kręgu osób kochających punk, reggae i ska. Poza tym gronem, płyta raczej nic wielkiego nie osiągnie.