Pomijając reedycję Catch 22 (v2.0.08), od ukazania się ostatniego, premierowego materiału Hypocrisy, minęły prawie cztery lata. W tym czasie Peter Tägtgren bardziej skoncentrował się na swoim drugim projekcie - Pain, nagrywając z nim dwa albumy Psalms Of Extinction i bardzo komercyjny Cynic Paradise na którym gościnnie zaśpiewała wokalistka Nightwish Anette Olzon. Jednak Tägtgren jako ikona muzyki ekstremalnej w końcu uraczył swoich fanów zdecydowanie mocniejszymi dźwiękami. Warto wspomnieć o tym, że muzyk ten jest również wziętym producentem, a jego studio The Abyss w kręgach metalowych jest wręcz kultowe.
Nowy album Hypocrisy, zatytułowany A Taste Of Extreme Divinity nie zaskakuje niczym nowym. Momentami ma się wrażenie, że słuchamy Virus część druga. Można to uznać zarówno za wadę, jak i zaletę. Tägtgren jak niewielu potrafi doskonale połączyć chwytliwą melodię z brutalnym śpiewaniem. Mimo, że większość piosenek zawartych na tym albumie jest utrzymana w szybkich tempach, to nie można im odmówić melodyjności, a czasami wręcz przebojowości.
Wśród utworów znajdziemy zarówno ukłon w stronę klasycznego death metalu, jak również coś w rodzaju ballady. Mimo tej całej różnorodności, płyty słucha się bez wrażenia, że została stworzona z przypadkowo napisanych numerów wrzuconych do jednego worka. Mocne granie na poziomie.