Istniejąca od 2003 roku formacja Votum, nadchodzący rok zapewne zaliczy do udanych. Stanie się to możliwe dzięki wydaniu swojego drugiego albumu zatytułowanego Metafiction. Już debiutancki album warszawiaków wzbudził wiele zainteresowania. To między innymi dzięki niemu Votum znalazło się w składzie Black Sun Tour, na którym oprócz nich zagrały grupy UnSun i Black River. Zapewne zaprocentowało to ograniem koncertowym i zdobyciem doświadczenia od tak znanych muzyków, którzy występują w tych dwóch grupach.
Metafiction to tak jak Time Must Have A Stop album koncepcyjny. Płyta składa się z siedmu utworów, które czerpią wszystko co najlepsze z rocka progresywnego. Ważne jest to, że muzycy wyciągnęli odpowiednie wnioski z błędów debiutu i zdecydowanie poprawili strukturę kompozycji oraz barwy poszczególnych instrumentów. Olbrzymią rolę na Metafiction odgrywa wokal Macieja Kosińskiego. Szeroka barwa, umiejętne łączenie poszczególnych części numerów, wszystko to stawia go w roli jednego z bardziej obiecujących polskich wokalistów. Pozostali członkowie zespołu również nie mają się czego wstydzić, chociaż trudno szukać wśród nich wirtuozów. Na największe wyróżnienia zasługują partie klawiszowe.
Krążek jest nasycony brzmieniami przywodzącymi na myśl dokonania takich grup jak Anathema, Pink Floyd, Dream Theater czy rodzimego Riverside. Wydaje się, że Votum obrał dobry kierunek dalszego rozwoju i ma spore szansę żeby odnieść znaczący sukces, nawet w Europie. Oczywiście przed nimi jeszcze sporo pracy, jednak na tym etapie, wszystko się zgadza.