Po dziesięciu latach istnienia, pochodząca z Finlandii Sonata Arctica wypuściła na rynek swój szósty album długogrający. Od debiutanckiego krążka Ecliptica zespół z zaangażowaniem eksploatuje tereny power metalu, starając się mu za każdym razem nadawać zdecydowanie epicki charakter. Inspiracje Stratovarius są słyszalne niemal w każdym utworze. Nowa płyta, zatytułowana The Days Of Grays, nie przynosi absolutnieżadnych rewolucji. Ponownie mamy doczynienia z poprawnie wyprodukowanym materiałem, który raczej nie powali muzycznego świata na kolana.
Płytę rozpoczyna instrumentalna, nastrojowa kompozycja Everything Fades to Gray. Taki nastrój dominuje nad całym krążkiem. Przeważają wolne tempa, ładne melodie, stonowane wokale Tonyego Kakko oraz rozbudowane partie klawiszowe. Czasami zespół pokazuje pazur, wplatając w swoje kompozycje mocne, drapieżne riffy (The Dead Skin) i mocniejsze wokale. Jednak są to momenty, które zdarzają się niezwykle rzadko. W dwóch utworach gościnnie wystąpiła Johanna Kurkela, fińska wokalistka, znana z występów w eliminacjach do Eurowizjii.
Grupa w swoim kraju ma liczną rzeszę wielbicieli, czego dowodem może być właśnie przygotowywana gra komputerowa, w której zostanie wykorzystana muzyka zespołu oraz postacie występujące w lirykach. Popowe korzenie muzyków Sonaty dały tutaj się mocno we znaki. Fani mocniejszego brzmienia zapewne skrzywią się z niesmakiem. Jednak osoby ceniące miłe dla ucha melodie, powinny być zachwycone.