Wrocławski Grimlord powraca z nowym albumem zatytułowanym Dolce Vita Sath-anas. Po wydanym w 2007 roku Blood Runneth Over trio ma swoim fanom do zaproponowanie zdecydowanie bardziej zróżnicowany materiał. Grupa od początku czerpała pełnymi garściami z klasycznego heavy metalu. Na nowym krążku odnajdziemy jednak wiele naleciałości thrashu, a nawet death metalu. Całość uzupełniają sprytnie wplecione partie instrumentów klawiszowych, które bardzo wzbogacają twórczość Grimlord.
Materiał jest bardzo zróżnicowany, widać, że zespół jak ognia unika schematu zwrotka-refren-zwrotka-refren. Początek płyty to naprawdę ostra jazda bez trzymanki. Później niestety tempo nieco siada i robi się ckliwie za sprawą kilku balladowych fragmentów. Być może zabrakło troszkę cwaniactwa i sprytniejszego ułożenia numerów. Ale to niewielkie zmartwienie. Z czasem wszystko powinno się ułożyć. Zresztą nie jest to wada, która wpływa mocno na całkowitą ocenę.
Płyta powinna przypaść do gustu ludziom lubiącym eksperymenty, mieszanie styli i posiadającym poczucie humoru. Za miks odpowiada Tomasz Zalewski ze studia ZED, co gwarantuje, że z głośników wydobywają się całkiem miłe dla ucha dźwięki. Jak na kapelę pozostającą jak na razie w undergroundzie to naprawdę solidny album.