Strona startowa Ulubione
muzyka.pl
Wyszukiwarka Zaawansowane
Logowanie Rejestracja
Login:
Hasło:
Piątek, 03/09/2010
Muzyka.pl
Gatunki muzyczne
Tutaj zestawienie hoteli z całego świata. Tylko najlepsze i luksusowe hotele.

Drukuj Powiadom znajomego
Recenzje
Muzyka.pl:»Strona główna»Recenzje»Lost Soul: 'Immerse in Infinity'
Lost Soul: 'Immerse in Infinity'
Czwartek, 15 października 2009 roku / 13:17
Wytwórnia: Witching Hour Production
Lost Soul powraca po  po czterech latach milczenia. W nowym składzie i z nowym albumem.

Płytę rozpoczyna Revival. Niepokojące, niemal ambientowe dźwięki stanowią intro do pierwszego utworu. Jednak już niedługo na pierwszy plan wysuwają się gitary a następnie potężna sekcja rytmiczna. Trudno o lepszy wstęp. Moc i szybkość. Chwilę później otrzymujemy celnie wymierzony cios, którym jest wstęp do Personal Universe. Tu już nie ma łagodnego wprowadzenia perkusyjne solo oraz chore wręcz tempa, które funduje nam perkusista zespołu, Desecratea udowadniają, że polscy perkusiści metalowi to światowa czołówka. Następny w kolejności numer to ...If The Dead Can Speak. To chyba najspokojniejszy kawałek na płycie. Klasyczna podwójna stopa, rwane riffy i melodyjna solówka pod koniec, może przypominać dokonania bardziej thrashowych zespołów. Warto również zwrócić tutaj uwagę na znakomitą, dobrze wyeksponowaną grę basisty Damiana.  Czwarty  numer, 216 nie pozostawia jednak żadnych złudzeń, że mamy do czynienia z rasową death metalową załogą. No i oczywiście growl Jacka, który nie pozostawia wiele do życzenia.

W One Step To Far mamy nieco senny początek. Ale niebawem znowu jesteśmy atakowani  huraganem dźwięków. Ciekawą alternatywą dla ultra szybkich partii są te bardziej rwane, grane niemal marszowo fragmenty i melodyjne solówki. Potwierdza to także Breath of Niburu. Powolny, potężny numer niemal od razu przywodzi na myśl dokonania Nile. Również samo brzmienie i budowa utworu, w której można usłyszeć różne, niemal orientalne smaczki, kojarzą się z amerykańską formacją.

Divine Project to przedostatnia kompozycja na płycie. Podobnie jak poprzednie kawałki, również ten charakteryzuje się precyzyjną, niszczycielską siłą. Prawdziwa potęga. Na sam koniec Lost Soul przygotował swoim słuchaczom prawie 10. minutową suitę. Podobnie jak w przypadku Breath of Nibiru również tutaj słyszymy orientalne zagrywki. Bardzo dobre zamknięcie płyty. Brutalne i zarazem majestatyczne.

Krążek zatytułowany Immerse in Infinity przynosi 9 premierowych nagrań, które łącznie trwają 55 minut. Najkrótszy numer trwa tutaj nieco ponad 5 minut, najdłuższy blisko 10 minut. No właśnie. To w sumie moje jedyne ale. Nie do końca rozumiem taki zabieg. Te kawałki są oczywiście świetnie zagrane, do produkcji też nie bardzo można się przyczepić. Jednak taka długość to niemal wyzwanie, nawet dla osób, które są miłośnikami takich ekstremalnych dźwięków. Mimo różnych zwolnień i zmian tempa, ma się chwilami wrażenie, że  moc która bije z tych numerów w pewnym momencie gdzieś ucieka. Z drugiej strony nie można tego traktować jako wady co kto lubi. Do mnie to niestety nie przemawia. Immerse In Infinity to album zdecydowanie godny polecenia. Zwolennicy ciężkich brzmień z pewnością będą usatysfakcjonowani tym krążkiem. Zaletą jest również bardzo eleganckie wydanie w formie digipacka, które ukazało się nakładem Witching Hour Production.  
 
 
Piotr Paruszkiewicz
Góra
Ocena: 4
Ocena użytkowników: 4.3 (głosów: 42)
Komentarze»(1)
Dodaj komentarz
Pobieraj gry, filmy, muzykę, erotykę, programy, bez limitow!
Promocja 1.99 PLN   Czwartek, 15 października 2009 roku / 16:17
Pobieraj gry, filmy, muzykę, erotykę, programy, bez limitow!

http://polskie.filetap.com

Rapidshare, Netload, Megaupload, Hotfile bez limitów, sprawdz to!

Jedyny taki serwis w polsce!
WsteczGóra
Naturalne techno, czyli...
Naturalne techno, czyli...
Czwartek, 2 września 2010 / 12:06
nowy album KT Tunstall
Treści reklamowe

James Plotkin & Mick Harris
James Plotkin & Mick Harris
Czwartek, 2 września 2010 / 12:02
na Avant Art Festival.
Janek Samołyk
Janek Samołyk
Czwartek, 2 września 2010 / 09:45
debiutancka płyta wrocławskiego artysty.
Coma "Symfonicznie"
Coma "Symfonicznie"
Czwartek, 2 września 2010 / 09:40
za miesiąc na sklepowych pułkach
It’s Salsa
Various Artists
It’s Salsa
My Music
Elect The Dead Symphony
Serj Tankian
Elect The Dead Symphony
Sygnały
Stan Miłościa i Zaufania
Sygnały
Mystic
Blackwater Park
Opeth
Blackwater Park
Sony Music

Co na forumNowe wizytówki
program tv      moda      modelki      piłka nożna      noclegi w górach
"