|
|
 |
|
Epica: 'The Classical Conspiracy'
Wtorek, 13 października 2009 roku / 13:31
Wytwórnia: Nuclear Blast
Gdy kilka lat temu Nightwish przebojem wdarł się na listy przebojów, chyba nikt nie przypuszczał, że istnieje tyle kapel, które czerpią garściami z muzyki klasycznej, rockowej i metalowej. Łącząc te elementy w bardziej lub mniej strawną całość. Pomijająć oczywisty fakt, że wspomniany wcześniej fiński band zapracował na swój sukces wydając kilka albumów, należy zauważyć, że oprócz holenderskiego Within Temptations, to oni są liderami tego gatunku. Mimo, że Tarji Turunen już tam nie ma.
Pochodząca z Holandii Epica, ma Simone Simons. Sami zdecydujcie czy wolicie rude czy brunetki. Obie Panie są dobre w tym co robią z mikrofonem. Epica dla metalowców ma jeden plus, w porównaniu z mdłym ostatnimi czasy Nightwish. Otóż growl/scream. Oprócz pięknej Simone w składzie jest Marc Jansen - brzydki, wytatuowany, a na dodatek ryczy. Chris Barnes to nie jest ale...
Jansen, który podobno po kłótni z bratem zdezerterował z After Forever (obie kapele bardzo łatwo pomylić, pierwsze płyty obu kapel mają nawet taką samą oprawę graficzną) i założył Epicę chciał się skierować w stronę bardziej mrocznego grania. Mocniejszego, z growlem, blastami itp. Część planu zrealizował na pierwszej płycie swojego zespołu. Jednak po podpisaniu kontraktu z dużą wytwórnią, te plany zostały raczej odłożone na dalszy plan. Nowy krążek Epicy to takie swoiste The Best Of
. Krążek jest zapisem koncertu na Węgrzech, gdzie zagrali wspólnie z Remenyi Ede Chamber Orchestra oraz chórem teatru Miskolc. W setliście znalazły się również utwory z repertuaru muzyków klasycznych. Niestety, wyszło to słabo. Brzmi to jakby wszystko było na siłę podoklejane, wciśniętę w za ciasną szufladę. Druga płyta, z tego samego koncertu, ale już z autorskimi utworami Epicy, również nie przekonuje. Jest bardzo mdło. Otwiera się popowym singlem z ostatniej płyty, później serwują nam ballady, a nawet jak mamy numer z debiutuanckiego krążka, to jest jakiś taki
bez wyrazu. Zespół pokazuje jak zepsuć doskonałe utwory. Technicznie wszytsko się zgadza, za produkcję odpowiada znakomity Sasha Paeth. Jednak w kawałkach brakuje ognia, kopniaka, a to od razu kieruje kciuk w dół.
Jeżeli lubicie granie symfoniczno - metalowe to album was przekona. Debiutancki The Phantom Agony do tej pory powoduje gęsią skórkę. Ta płyta ziewanie.
Adam Kruk
|
Pobieraj gry, filmy, muzykę, erotykę, programy, bez limitow!
http://polskie.filetap.com
Rapidshare, Netload, Megaupload, Hotfile bez limitów, sprawdz to!
Jedyny taki serwis w polsce!
|
|
 |
|
|
 |
 |
 |
Naturalne techno, czyli...
Czwartek, 2 września 2010 / 12:06
nowy album KT Tunstall
|
|
| Treści reklamowe |
|
|
 |
 |
 |
James Plotkin & Mick Harris
Czwartek, 2 września 2010 / 12:02
na Avant Art Festival.
|
|
|
 |
 |
 |
Janek Samołyk
Czwartek, 2 września 2010 / 09:45
debiutancka płyta wrocławskiego artysty.
|
|
 |
 |
 |
Coma "Symfonicznie"
Czwartek, 2 września 2010 / 09:40
za miesiąc na sklepowych pułkach
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Various Artists
Its Salsa
My Music
|
|
 |
 |
 |
Serj Tankian
Elect The Dead Symphony
|
|
 |
 |
 |
Stan Miłościa i Zaufania
Sygnały
Mystic
|
|
 |
 |
 |
Opeth
Blackwater Park
Sony Music
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|