Strona startowa Ulubione
muzyka.pl
Wyszukiwarka Zaawansowane
Logowanie Rejestracja
Login:
Hasło:
Piątek, 03/09/2010
Muzyka.pl
Gatunki muzyczne
Czytaj najlepsze artykuły dotyczące również Twojej spółki na mojafirma.infor.pl!

Drukuj Powiadom znajomego
Recenzje
Muzyka.pl:»Strona główna»Recenzje»Egoist: 'Ultra-Selfish Revolution'
Egoist: 'Ultra-Selfish Revolution'
Wtorek, 8 września 2009 roku / 21:35
Egoist jest solowym projektem Stanisława Wołoncieja, w którym słowo progresja w przypadku recenzji odmieniana jest przez wszystkie przypadki. Jego macierzystą kapelą jest NewBreed, utrzymany w podobnym klimacie. Jej łączenie z cięższym graniem nie jest niczym nowym, w sumie można powiedzieć, że najlepsze rzeczy wywodzące się z tej ciekawej hybrydy zostały już dawno nagrane. Niewątpliwie jest wyzwaniem stworzyć ciekawy album w tej stylistyce, aby nie zanudzić i nie przesadzić z technicznymi wygibasami.
Płytę otwiera The Rest Will Follow, który po chwili nasunął mi skojarzenia z najlepszymi dokonaniami Szwedów z Meshuggah, choć na debiucie Egoist było ich jeszcze więcej. Świetne, minimalne wprowadzenie gitarowe, po którym następują mocarne, ciężarne partie po prostu od razu nasuwają takowe skojarzenia. Wokal jest dość czysty, lekko przetworzony przez elektroniczne efekty, przez co zyskuje bardziej futurystycznego posmaku. Jest arytmia, selektywna sekcja perkusyjna, początek płyty dobrany idealnie. Później mamy trochę więcej luzu, riffy lekkie mieszają się z tymi ciężkimi, progresywny kogiel-mogiel w pełni. Na końcu pojawiają się elektroniczne sample, tworzące dodatkowe tło, następuje wyciszenie. Na Lifeless Love/ Loveless Life zaczynamy luzacko, wręcz przebojowo słuchać gitarowego riffu, który ustępuje miejsca coraz bardziej powykręcanym partiom. Ilość elementów składającego się na całość tego kawałka co niektórych może przyprawić o ból głowy. Słychać także wpływy rockowe, co mówi wyraźnie o tym, że inspiracje zawarte w Egoist są naprawdę szerokie. Natomiast On przypomina mi cięższe utwory NIN, doprawione szczyptą arytmicznego szaleństwa, przepełnione rozgoryczeniem i smutkiem. Nawet efekty nałożone na wokale dopełniają wrażenia deja vu. Znakomicie wykorzystano gitarę, która brzdąka gdzieniegdzie, by stworzyć w końcówce atmosferę wyobcowania. Just Ones zaczyna pokazywać inną twarz Egoist jest gęsto, progresywnie, ale zaczynamy tracić uwagę, jeżeli chodzi o wydźwięk całości. Po prostu przepych kompozytorski przytłacza i słuchacz nie nadąża wyławiać kolejnych smaczków, przez co kawałek zaczyna się zlewać w jedną, nudną całość. Tylko gitara która pobrzękuje na końcu daje odrobinę wytchnienia. . Zaczyna się dziać coś złego, a moja przychylna opinia jest wystawiona na próbę. These Strange Things oprócz sola nagranego przez Patricka Mameliego z Pestilence niestety kontynuuje ten kierunek. Umiejętności kompozytorskie i warsztatowe nie powodują automatycznie, że płyta będzie bardzo dobra. Patrząc z tej perspektywy można powiedzieć, że jest to egoistyczne pokazanie siebie, zaspokojenie własnego ego. To normalne, każdy z nas nosi w sobie odrobinę egoizmu. Ultra-Selfish Revolution   to tytuł idealny dla takiej płyty.
Doceniam zapał i pracowitość Stanisława Wołoncieja, z jaką zabrał się do wydania tej płyty. Wszak bycie kompozytorem, multi-instrumentalistą odpowiedzialnym za wszystkie instrumenty, produkcję czy wreszcie oprawę graficzną to nie lada wyzwanie. Warsztat i obeznanie z muzyką również są wyczuwalne. Jednak patrząc całościowo na krążek, muszę powiedzieć, że szybko o nim zapomniałem. Przykre to, ale prawdziwe.
Przemysław Czarnecki
Góra
Ocena: 2
Ocena użytkowników: 3.4 (głosów: 5)
Komentarze»(0)
Dodaj komentarz
WsteczGóra
Naturalne techno, czyli...
Naturalne techno, czyli...
Czwartek, 2 września 2010 / 12:06
nowy album KT Tunstall
Treści reklamowe

James Plotkin & Mick Harris
James Plotkin & Mick Harris
Czwartek, 2 września 2010 / 12:02
na Avant Art Festival.
Janek Samołyk
Janek Samołyk
Czwartek, 2 września 2010 / 09:45
debiutancka płyta wrocławskiego artysty.
Coma "Symfonicznie"
Coma "Symfonicznie"
Czwartek, 2 września 2010 / 09:40
za miesiąc na sklepowych pułkach
It’s Salsa
Various Artists
It’s Salsa
My Music
Elect The Dead Symphony
Serj Tankian
Elect The Dead Symphony
Sygnały
Stan Miłościa i Zaufania
Sygnały
Mystic
Blackwater Park
Opeth
Blackwater Park
Sony Music

Co na forumNowe wizytówki
program tv      moda      modelki      piłka nożna      noclegi w górach
"