Strona startowa Ulubione
muzyka.pl
Wyszukiwarka Zaawansowane
Logowanie Rejestracja
Login:
Hasło:
Sobota, 04/02/2012
Muzyka.pl
Gatunki muzyczne

Drukuj Powiadom znajomego
Recenzje
Muzyka.pl:»Strona główna»Recenzje»Ashanti: 'The Vault'
Ashanti: 'The Vault'
Czwartek, 23 lipca 2009 roku
Wytwórnia: Warner Music Poland
 Ashanti The Vault
Piosenkarka jest obecna na scenie muzycznej od dobrych lat. Zadebiutowała w 2002 roku krążkiem Ashanti. Od tego czasu wydała jeszcze trzy albumy i była aż jedenaście razy nominowana do nagrody Grammy, choć tą statuetkę zdobyła tylko raz, właśnie za debiut. The Vault zajmuje dość specyficzne miejsce w dorobku artystki, gdyż wypełniają go kompozycje które stworzyła pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Tak więc teorytycznie powinna ona pokazać jak bardzo jej muzyka w tym czasie ewoluowała. Ja jednak większych różnic pomiędzy Ashanti sprzed 10-11 lat, a tą na Concrete Rose czy The Declaration nie widzę. Z pewnością obecnie wokalnie trochę lepiej się prezentuje, jak również jej utwory są bardziej dojrzałe i przemyślane. Ale jak na tak długi okres to raczej niewielki postęp.
  Wróćmy jednak do dania głównego. Jaki jest The Vault? Przede wszystkim przewidywalny. Nie ma tutaj dźwięków, których obecność by nas mogła zaskoczyć. Nie wyróżnia się on niczym szczególnym na tle innych podobnych wydawnictw z gatunku RnB, jakie powstały w tamtym czasie. Co prawda Ashanti próbuje ułatwić nam podróż przez zawartość tego krążka, chociażby poprzez jego zróżnicowanie. Tak więc z jednej strony możemy usłyszeć dynamiczne, energetyczne kawałki takie jak chociażby Lets do something crazy, Satisfy czy To the club. Z pewnością mają one spore szansę by rozkręcić  wiele imprez i dyskotek. Z kolei w Where I stand, Show you czy Girls in the movie pokazuje nam zdecydowanie bardziej nostalgiczne oblicze. W tych utworach na pierwszy plan wybija się jej smutny głos. Niewiele to jednak pomaga wobec faktu, że większość kompozycji jest dosyć przeciętnej jakości. Jedynymi elementami, które je trochę ratują są chwytliwe, łatwo wpadające w ucho refreny. Dodatkowo są one do siebie zbyt podobne.  Pozytywnie pod tym względem wyróżniają się Imagine life , Pretty little flower, Saw your face i Girls in the movie. Każdy z tych utworów jest na swój sposób interesujący, w sposób bardziej widoczny  odcina się od reszty. W Imagine life jest to przyjemna melodia przy której można się zrelaksować, w Pretty little flower popis wokalny Ashanti, a Girls in the movie ciekawy, lekko trip hopowy  podkład muzyczny.
  Natomiast zupełnie chybionym pomysłem był gościnny udział dwóch muzyków Flo Rida (Lets do something crazy) i Star of  F.A.M (Pretty little flower). Nie chodzi o to, że wypadli jakoś wyjątkowo źle. Zaprezentowali się całkiem przyzwoicie. Niemniej ich obecność nic nie wniosła do tych utworów. Naprawdę nic by się nie stało, gdyby w nich nie wystąpili. Chyba, że w zamierzeniu miało to zwiększyć ilość sprzedanych płyt. W tym przypadku wycofuje swoje uwagi.
   Sprawą niezwykle istotną w takim gatunku muzycznym jak RnB jest głos. Cóż,  jego barwa u Ashanti jest dosyć interesująca, momentami ciepła i spokojna, a w innym momencie nabiera bardziej drapieżnego odcienia.  Mimo wszystko  jej wokal nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych wykonawczyń z nurtu RnB. Brak w jej głosie pewnego rodzaju magii, która uwodzi słuchacza. Swoim śpiewem hipnotyzują Stina Nordemstam, Norah Jones, Katie Melua czy Tori Amos. Z pewnością natomiast nie robi tego Ashantii.
  Nie możemy zapomnieć o tekstach, bo liczy się nie tyko jak śpiewa, ale także o czym śpiewa Amerykanka. Tematy poruszane przez nią na The Vauly nie należą do specjalnie odkrywczych. Możemy się z nich dowiedzieć jak trudno być w związku oraz ile wysiłku trzeba włożyć, by znaleźć swoją drugą połówkę. Poza tym jest mowa o rozstaniach i szczęśliwych powrotach. Uogólniając jest o miłość i wszelkie związanych z nią przyjemnościami, jak i komplikacjami.
  Na The Vault nie ma przebojów, które mogłyby powalić nas na kolana. Niemniej momentami słucha jej się całkiem  przyjemnie. Niewątpliwie jest to gratka dla fanów Ashanti, którzy będą mogli jeszcze lepiej poznać (od strony muzycznej) swoją idolkę.
 
Kamil Margas
Góra
Ocena: 2
Ocena użytkowników: 3.8 (głosów: 12)
Komentarze»(0)
Dodaj komentarz
WsteczGóra
Armia gra Legende
Armia gra Legende
Sobota, 4 lutego 2012
 
Treści reklamowe

SBB - szczegóły trasy koncertowej!
SBB - szczegóły trasy koncertowej!
Sobota, 4 lutego 2012
 
Pierwsze w lutym imprezy 'Rap pod Rotundą'
Pierwsze w lutym imprezy 'Rap pod Rotundą'
Sobota, 4 lutego 2012
 
Ossa zaprasza na koncerty w lutym
Ossa zaprasza na koncerty w lutym
Sobota, 4 lutego 2012
 
Pierwsze w lutym imprezy 'Rap pod Rotundą'
Pierwsze w lutym imprezy 'Rap pod Rotundą'
 
Ossa zaprasza na koncerty w lutym
Ossa zaprasza na koncerty w lutym
 
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
 Już 18.02 w Warszawie!
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
Cropp Baby-G Dance Battle For Poland 2012
 Już 17.02 w Gdańsku!
Granie Na Żywo - Maciej Balcar w Warszawie i Waglewski & Łęczycki w Krakowie
Granie Na Żywo - Maciej Balcar w Warszawie i Waglewski & Łęczycki w Krakowie
 
Pepsi Rocks w lutym w Hard Rock Cafe
Pepsi Rocks w lutym w Hard Rock Cafe
 Farben Lehre, Marika, Enej, Vavamuffin
Premiera: Will Young 'Echoes' 30 stycznia 2012.
Premiera: Will Young 'Echoes' 30 stycznia 2012.
 
Wolf Spider i White Dwarf dołączają do gości Festivalu Rock In Szczecin 2012
Wolf Spider i White Dwarf dołączają do gości Festivalu Rock In Szczecin 2012
 
IdiotHead + Thot + Splot 13.02 Wrocław
IdiotHead + Thot + Splot 13.02 Wrocław

Co na forumNowe wizytówki
program tv      moda      modelki      piłka nożna      noclegi w górach
"