Dzień kobiet budzi mieszane uczucia, zwłaszcza wśród mężczyzn. Ponieważ każdy pretekst jest dobry, by NIE kupić kwiatka, 8 marca jest dla nich świętem
made in
PRL (nawet jeśli byli małymi chłopcami i nic nie pamiętają z tamtych czasów). A może by tak zamiast przysłowiowego goździka, kupić płytę
Dzień kobiet - Muzyka jest z Wenus vol. 1
?
Po pierwsze, bardzo podoba mi się oprawa graficzna wydawnictwa, która budzi we mnie dwa skojarzenia: socjalistyczne plakaty propagandowe i obrazy Maryjne. Autorem ilustracji jest jakże by inaczej - kobieta!
Agata Endo Nowicka(
http://www.agatanowicka.com).
Kompilacja zawiera piosenki wokalistek będących reprezentantkami młodego pokolenia (i nie mam tu na myśli pań pokroju Dody). Są to utwory kobiet, które biorą czynny udział w procesie tworzenia muzyki. Same piszą teksty, komponują, są prawdziwymi artystkami a nie tylko odtwórczyniami.
Jak na prawdziwą składankę przystało króluje na niej różnorodność i to różnorodność na wielu płaszczyznach.
Dzień kobiet
zawiera utwory artystek, które mają na koncie już kilka wydawnictw (Kasia Nosowska czy Maria Peszek) oraz tych, które dopiero co wypływają na szerokie wody muzycznego światka (Klara Czubak, Gabriela Kulka). Zebrane piosenki reprezentują wiele stylów muzycznych: od muzyki elektronicznej przez soul, rock, jazz aż po R
N
B. Na płycie znalazły się zarówno nastrojowe ballady (takie jak Mariija
There
s no one
) jak i pełne energii utwory, przy których można śmiało poskakać (Biff
Ślązak
). Posłuchać można piosenek o lżejszej tematyce, o rozbrajającym, niemalże dziecięcym optymizmie, na przykład Soniamiki
Piżamka
czy Wakacje
Żabki
. Nie brakuje również bardziej rozbudowanych utworów, czego przykładem jest
Królestwo i pół
Gabrieli Kulki, z wyraźną inspiracją twórczością Kate Bush,. Do moich faworytów zaliczam piosenkę
Billy Elliot
Julii Marcell, która brzmi niczym Kate Nash oraz kawałek Pinnawelli
Butcher
.
Ale, jak to zwykle bywa, nawet wśród najlepszego stada znajdzie się jakaś słaba sztuka do odstrzału. Kompletną pomyłką tej składanki jest piosenka Ballad i Romansów
Starość
. Najpierw zastanawiałam się, czy to aby na pewno śpiewa kobieta, potem mi już tylko uszy więdły... Żeby było zabawniej, kawałek
Kto Przepłynie
tego zespołu, którego można posłuchać na myspace, jest naprawdę świetny!
Każdy z zebranych na płycie utworów ma swój niepowtarzalny klimat, co tworzy naprawdę udaną mieszankę, a nie jakąś bezpłciową muzyczną papkę (do której ma się bezproblemowy dostęp). Wydawnictwo pozwoliło mi usłyszeć zespoły, o których istnieniu nie miałam zielonego pojęcia i zachęciło mnie do zapoznania się z resztą ich twórczości.
I żeby było jasne
Dzień kobiet - Muzyka jest z Wenus vol. 1
to nie jest żadna feministyczna składanka! Marsjanie też mogą posłuchać.