Chociaż amerykańskie Seattle słynie z wielu rzeczy z trudem można by zaliczyć światło słoneczne jako jedną z nich. W końcu pojawiła się jednak kapela, która zrozumiała, że mroczna pogoda nie musi obligować ich do mrocznego brzmienia, grupa wnosząca swoim brzmieniem promienie słońca i ciepłotę pomiędzy 58 dniami w roku, gdy niebo nad miastem nie jest zachmurzone - Grand Archives. Magiczny kwintet pod przewodnictwem Mata Brookea prezentuje sobą muzykę odwróconą o 180 stopni w porównaniu do jego poprzednich dokonań z nie stroniącymi od akustycznych ciemności zespołami takimi jak kultowe BAND OF HORSES czy wcześniejsze CARISSAS WIERD - prosty i wpadający w ucho, aczkolwiek genialny pop wnoszący nadzieję i sens w burzliwe czasy, w których przyszło nam żyć. Witamina D wraz z godzinami spędzonymi w solarium w dniu premiery tej płyty stały się przestarzałymi rozwiązaniami - nadeszła era chłonięcia promieniowania ich debiutanckiego krążka. Drugi koncert jaki zagrali w swojej krótkiej karierze dali przed rockowo/folkowymi chłopakami z grupy MODEST MOUSE - czyż to nie jest wystarczająca rekomendacja?
Gratka dla fanów hippisowskiego sunshine popu sprzed pół wieku i grup pokroju THE MAMAS & THE PAPAS czy THE TURTLES.
Skład:
Mat Brooke (Band Of Horses, Carissas Wierd) gitara, wokale
Jeff Montano (The New Mexicans) gitara basowa
Ron Lewis (Ghost Stories) gitara, instrumenty klawiszowe
Curtis Hall (The Jeunes) perkusja
Thomas Wright gitara
Tracklista:
01. Torn Blue Foam Couch
02. Miniature Birds
03. Swan Matches
04. Index Moon
05. George Kaminski
06. A Setting Sun
07. Breezy No Breezy
08. Sleepdriving
09. Louis Riel
10. The Crime WIndow
11. Orange Juice